Mam 24 lata, 1.12.2004r. bylam u ginekologa . Stwierdziła nie prawidłową ciąże . Ze jest pecherzyk ciazowy ale nie ma w nim zarodka . Załamalam sie. umowilam sie na kolejna wizyte do nastepnego lekarza. Powiedzial mi ze jest pecherzyk ciazowy oraz jakies zolte cialo. Ucieszylam sie. to byŁ 5 tydz wg USG .Wczoraj znowu mialam wizyte i co . Lekarz oswiadczyl mi ze zarodek jest 0,25cm serduszko bije wolno ,pecherzyk ma 0,76cm ale ... ale obok zarodka na usg bylo cos w ksztalcie kola. Lekarz sam nie wiedzial co to jest . Jestem załamana. Oswiadczyl ze ciaza jest nieprawidlowa. Zarodek rozwija sie ale w ktoryms etapie przestanie i poronie. Na USG pokazalo mi ze ciaza to 5t6d. Czy sa jakies szanse zeby ciaza rozwinela sie prawidlowo.? Pomocyyy ....