Nie wiem jak to określić, ale od jakiegoś czasu się sama nie poznaje. Zachowuje się jak mix moich koleżanek ( tak jakbym "nabyła" ich niektóre cechy. Dodam że moje przyjaciółki to bardzo ładne dziewczyny i zawsze imponowało mi jak łatwo np. podrywały chłopaków ) , ale tak to niezdarnie wygląda że jak sama na siebie patrze, to nigdy sama ze sobą nichciałabym mieć nic wspólnego. Zrobiłam sie mało spontaniczna, przestałam miec o czym rozmawiać z ludżmi - znajomymi i nieznajomymi - przyczym zawsze byłam osobą towarzyską i otwartą. Takie zamknięcie się w sobie zaaobserwowałam po bardzo niesymaptycznej sytuacji z koleżanką, na której się bardzo zawiodłam. Mam 20 lat i wrażenie że zachowuje sie jak emerytka ostatnio. Co mam zrobic ze sobą? jak zacząć myśleć?