Odpowiedz na ten temat

Post a reply to the thread: Przymusowe leczenie schizofrenii gdzie się udać.

Twoja wiadomosc

Kliknij tutaj, aby sie zalogowac

Wpisz wynik sumy liczb 10 i 12

 

Send Trackbacks to (Separate multiple URLs with spaces)

Mozesz dodac ikonke do wiadomosci z ponizszej listy

Dodatkowe opcje

  • Will turn www.example.com into [URL]http://www.example.com[/URL].

Mapa tematow (Nowe na poczatku)

  • 10-17-2013, 11:12
    PsychologBMW
    Witam Pana,

    Nie mam jasności jakie ma Pan zamiary wobec mamy. Oczywiście w sytuacji, gdy stwarza ona zagrożenie dla zdrowia lub życia swojego lub innych osób - jest to powód do rozpoczęcia leczenia mamy, nawet wbrew jej woli. Jednak w takim przypadku konieczna będzie zgoda sądu. Nie znam dokładnie sytuacji Pana mamy, jednak jeśli choruje od dawna na schizofrenię, była już leczona przymusowo, a jej kondycja psychiczna ulega pogorszeniu, to może to być wskazaniem do umieszczenia jej w zakładzie zamkniętym. Takie przypadki jednak należą do decyzji sądu, który każdorazowo musi wnikliwie sprawdzić konkretną sytuację. Oczywiście może Pan udać się jednocześnie zarówno do psychiatry, jak i złożyć wniosek w sądzie - wszystko zależy od tego, jakie Pan ma oczekiwania. Jednak proszę także pamiętać, że sam fakt, że mama choruje na schizofrenię nie jest powodem do umieszczania jej w zakładzie. W drodze pomyślnego leczenia i rokowania, osoby chorujące na schizofrenię mogą samodzielnie funkcjonować. Cała ta sytuacja wymaga jednak bezpośredniej oceny zarówno specjalistów, jak i sądu.

    Pozdrawiam,
    Barbara Michno-Wiecheć
    psycholog psychoterapeuta
  • 10-15-2013, 17:21
    Nie zarejestrowany

    Przymusowe leczenie schizofrenii gdzie się udać.

    Do kogo mam się zwrócić z poradą o podjęciu leczenia-odizolowania osoby chorej psychicznie.

    Jestem opiekunem prawnym swojej Matki, osoby ze zdiagnozowaną schizofrenią. Ostatni raz była leczona przymusowo jakieś 7 lat temu. Od tego czasu nie przyjmowała lekarstw. Stan Matki przez ostatnie lata był zadawalający , nie mniej od roku zaczeły się urojenia że sąsiedzi chca ją podpalić i wygonić zajmowanego domu. (Matka mieszka sama w wolnostającym ogrodzonym domu.) W ostatnim czasie od sąsiadów dostałem informacje że to Matka sama rozpala ogniska i to dosyć duzych rozmiarów co zagraza im i oczywiście mojej matce, mają z nią też nieprzyjemne scysje słowne.
    Osobiście dostęp do matki mam po zaanonsowaniu się listownie. Wtedy zmienia kłódkę do której mam klucz. Sytuacja więc staje się dosyć dramatyczna i zagrażająca życiu- matki , ewentualnie kogoś obcego. Dodam że przeciwko mnie występuje cała rodzina Matki- jej siostry syn z pierwszego małżeństwa. Wszyscy wiedzą o chorobie ale do końca jej nie przyjmują do wiadomości. Zostawiają to losowi, że jakoś do śmierci (tylko nie wiem czyjej) da się wytrzymać. Mieszkamy w powiecie Pruszkowskim woj Mazowieckie.
    Tak więc jak na wstępie do kogo mam się udać aby uzyskać konkretną i szybką pomoc. Do poradni zdrowia psychicznego czy do sądu. Kto może udzielić mi jakiejkolwiek porady.

    z góry dziękuję

Uprawnienia

  • Mozesz zakladac nowe tematy
  • Mozesz pisac wiadomosci
  • Nie mozesz dodawac zalacznikow
  • Nie mozesz edytowac swoich postow
  •  

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246