Odpowiedz na ten temat

Post a reply to the thread: Brak poczucia bezpieczeństwa?

Twoja wiadomosc

Kliknij tutaj, aby sie zalogowac

Wpisz wynik sumy liczb 10 i 12

 

Send Trackbacks to (Separate multiple URLs with spaces)

Mozesz dodac ikonke do wiadomosci z ponizszej listy

Dodatkowe opcje

  • Will turn www.example.com into [URL]http://www.example.com[/URL].

Mapa tematow (Nowe na poczatku)

  • 03-10-2012, 09:39
    Nie zarejestrowany

    Brak poczucia bezpieczeństwa?

    Witam,
    mój problem polega na tym, że ciągle myślę o jutrze. Ciągle myślę o przyszłości, co i jak zrobię co będzie dalej. Czuję okropną pustkę i ciągłe "zawieszenie" lub też strach. Próbuje na siłę rozmawiać i nawiązywać kontakty z ludźmi. Jakbym żył na pustyni gdzie liczy się samo "ja". Bardzo stresuję się rozmowami z jakimikolwiek ludźmi i całym światem, pocę się nieraz w kontaktach z ludźmi. Mój mózg nie pracuje. Zapominam różnych rzeczy, wszystko jest jakby na siłę. Myślałem że przyczyną tego jest szkoła i stres z nią związany, ale gdy wyjechałem w góry w tym roku, poczułem jakbym był w innym świecie. Nagle zacząłem "świeżo myśleć" - zacząłem bez prawie jakiegokolwiek stresu czy strachu czy druga osoba mnie posłucha rozmawiać z nią, interesować się drugim człowiekiem. Czułem że jestem szczęśliwy. Gdy wróciłem do domu stres i ogólny strach, niechęć do życia powróciła. Znów pomyślałem że przyczyną tego wszystkiego jest szkoła i presja sprawdzianów. Lecz gdy wyjechałem drugi raz w góry tym razem z klasą i nauczycielami, czyli tymi samymi ludźmi których się najbardziej bałem, nie umiałem rozmawiać, nie chciałem rozmawiać - znów poczułem tą "niezależność" i powrotną chęć do rozmowy, do życia, interesowanie się drugim człowiekiem. Zacząłem być bardzo otwartym człowiekiem. Jakby nagle to wszystko miało sens. Nagle ludzie z którymi wyjechałem zaczęli mnie lubić, zwracać na mnie jakąkolwiek uwagę, bo zacząłem żyć. W górach zdałem sobie sprawę że przyczyną tego wszystkiego może być zupełny brak poczucia bezpieczeństwa w domu. Może chodzi o to że góry dają mi poczucie tego że jestem bezpieczny ? Że nie przejmuję się szkołą, wszystko biorę na dystans - kontakty z ludźmi, szkołę, to że przezywamy się nawzajem dla zabawy (co stresowało mnie w szkole i koniecznie chciałem przekonać drugą osobę że wcale nie jest głupi). Wczoraj z każdą chwilą zbliżania się do domu narastał ten stres i strach. W autokarze stopniowo przestawałem rozmawiać z ludźmi. Znów zacząłem z każdym kilometrem tracić to wszystko, przestawałem brać to na dystans. Znów zacząłem się bać. Po powrocie do domu nie chciałem rozmawiać nawet z rodzicami bratem, znów pojawił się stres. Jestem zdenerwowany nic mi się nie chce, nawet pisząc to teraz mam niechęć i piszę to z przyćmionym umysłem. Czuję się jakbym miał ciągle coś zrobić, jakiś taki wewnętrzny przymus, jakbym był na wojnie i obawiał się że za chwile dostane. Z takim uczuciem nie mogę nic robić. Jak już pisałem mój mózg działa na najniższych obrotach. Nie chcę rozmawiać z rodzicami, nawet zauważyli że coś mi jest gdy przyjechałem. Gdy byłem w górach z chęcią korespondowałem z rodzicami przez telefon, byłem otwarty, pisałem o różnych rzeczach. Po powrocie znów zamknąłem się w sobie, nie mam ochoty żyć. I prawie tak samo było z pierwszym wyjazdem w góry. Czuję się niebezpiecznie po powrocie, nie mogę nic zrobić, czuję strach. Nie wiem co robić. Boję się ludzi. Mam nawet lekki strach nawet przed rozmową z rodzicami. Z czasem przyzwyczajam się do tego uczucia i je bagatelizuje, dlatego później go nawet nie zauważam, lecz gdy sobie przypominam góry od razu myślę trzeźwo, lecz to wspomnienie znów "ciemnieje" i coraz trudniej mi powrócić do tego stanu.

Uprawnienia

  • Mozesz zakladac nowe tematy
  • Mozesz pisac wiadomosci
  • Nie mozesz dodawac zalacznikow
  • Nie mozesz edytowac swoich postow
  •  

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249