Odpowiedz na ten temat

Post a reply to the thread: Zatkane ucho i pisk

Twoja wiadomosc

Kliknij tutaj, aby sie zalogowac

Wpisz wynik sumy liczb 10 i 12

 

Send Trackbacks to (Separate multiple URLs with spaces)

Mozesz dodac ikonke do wiadomosci z ponizszej listy

Dodatkowe opcje

  • Will turn www.example.com into [URL]http://www.example.com[/URL].

Mapa tematow (Nowe na poczatku)

  • 09-19-2018, 21:12
    Nie zarejestrowany

    Zatkane ucho i pisk

    Witam. Mam 25 lat i jestem kobietą. Od 5 msc mam silne bóle i wzmożone napięcie mięśniowe całego tułowia. Lekarze podejrzewają spondyloartropatie. Jestem w trakcie diagnostyki. Przez cały ten czas uczęszczałam na terapię manualną. 2 mesiące temu po zakończeniu serii zabiegów wykonałam gwałtowny ruch, który spowodował silne napięcie mięśniowe szyi oraz odcinka piersiowego. W trakcie tego zdarzenia poczułam zatkanie obydwu uszu ( takie samo jak przy zmianie wysokości w górach). Od tego czasu nieustannie towarzyszy mi zatkanie prawego ucha. Z czasem doszedł do tego pisk wysokiej częstotliwości, który jest ze mną 24 h. Myślałam, że to od napięcia mięśniowego i nie poszłam do laryngologa. 5 dni temu zaczęłam odczuwać kłucie i ból tego ucha, temperatura 37.2, uczucie ciepła w środku. Przy przełykaniu słyszę pykanie, podczas ziewania ton pisku się podwyższa. Słyszę normalnie. Pojechałam na SOR. Lekarz stwierdził, że błona bębenkowa w prawym uchu jest cała a ucho jest pokryte przezroczystą wydzieliną. Nie wiem czy to ma znaczenie - w lewym uchu stwierdził, że błona jest z refleksem a o prawym tego nie napisał.Poza tym wszystko w normie. Przepisał Metmin 2x1 oraz Cetral plux 3x3. Zalecił również ćwiczenia trąbkowe. Nie zauważyłam poprawy. Dzisiaj sama dorzuciłam do tego Xylogel 3x1.
    Jestem pewna że problem z uchem jest spowodowany wydarzeniem, które opisałam. Nie przeszłam przez ten czas grypy, przeziębienia, nie miałam kataru, alergii. Wybieram się po skierowanie do laryngologa, ale wiem że oczekiwanie na wizytę trochę potrwa. Półtora roku temu w tym samu uchu przeszłam perforację błony bębenkowej.
    Trochę się martwię. Szczególnie tym piskiem. Czy to coś poważnego? Czy może to być niedrożność trąbki Eustachiusza pomimo nie wystąpienia infekcji? Czy mają Państwo jakąś teorię co wtedy mogło się stać i czy to minie. Wiem, że wizyta jest konieczna, dlatego nie proszę o odpowiedź, żeby udać się do laryngologa, tylko podpowiedź co mogło się wtedy wydarzyć.Dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam

Uprawnienia

  • Mozesz zakladac nowe tematy
  • Mozesz pisac wiadomosci
  • Nie mozesz dodawac zalacznikow
  • Nie mozesz edytowac swoich postow
  •  

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249