Odpowiedz na ten temat

Post a reply to the thread: Czy można wyleczyć fetysz?

Twoja wiadomosc

Kliknij tutaj, aby sie zalogowac

Wpisz wynik sumy liczb 10 i 12

 

Send Trackbacks to (Separate multiple URLs with spaces)

Mozesz dodac ikonke do wiadomosci z ponizszej listy

Dodatkowe opcje

  • Will turn www.example.com into [URL]http://www.example.com[/URL].

Mapa tematow (Nowe na poczatku)

  • 11-16-2017, 09:02
    Nie zarejestrowany

    Ranking Ośrodków Terapii

    Dla właścicieli ośrodków terapii proponujemy całkowicie bezpłatne dodanie Państwa ośrodka do naszej bazy. Nie wymaga to od Państwa żadnych czynności, ponieważ to nasz wykwalifikowany zespół pracowników zajmie się wszystkim od stworzenia unikatowego opisu Państwa ośrodka, poprzez zamieszczenie zdjęć prezentujących obiekt a kończąc na dodaniu pełnych danych teleadresowych. Dodamy raz jeszcze, dodanie ośrodka do naszego rankingu jest całkowicie bezpłatne i nie wiąże się z ponoszeniem żadnych kosztów.
    osrodkiterapii. pl/
  • 10-10-2017, 09:48
    indoet93
    artikel bagus
  • 10-10-2017, 09:10
    Nie zarejestrowany
    Nie Prosze Pana ja napisalam pierwszy raz w zyciu na takim forum. Pierwszy i ostatni. A Teraz wiem ze moglam isc po porade bezposrednio do lekarza. Jesli chodzi o ludzi ze wkurzaja , denerwuja itp to jest normalne. Mnie tez,wkurzaja dwnerwuja irytuja. Ludzie bywaja podli to sie nie zmieni nigdy. Od nas zalezy jak sobie z tym bedziemy radzic. Ja w wiwkszosci ignoruje bo inaczej zwariowalabym. Pisze tu po raz ostatni wiec ZEGNAM
  • 10-09-2017, 22:00
    stalker8
    Tak, myślę, że pisała, podejrzewam wszystkich. Czy Pani sugeruje, że aby i mnie gdzieś zgłosić z uciążliwość? Ten pilot, oczywiście nie mógł się pogodzić, że musi się uniżać przed królową, nienawidził kobiet nie wiem za co, natomiast podejrzewam, że Tobie chodzi o ten mój wpis: → medyczka.pl/zadna-kobieta-mnie-nie-chce-58964#post169371
    W ogóle "pan" to też, i nie tylko tutaj, przecież pisałem co jest: → pl.wikipedia.org/wiki/Pan_(mitologia)
    więc rozumiem, że tak specjalnie do mnie, skądś za mą przylazłaś z internetu, Ty, postraszyć mnie czy by mi jakiegoś zboczenia i nie poszukać na psychice, żebym tu przestał? Ale co, chyba tracić czas. A czemu tu jestem... a w sumie dzięki, ale raczej zamiaruję ludzi unikać by, bo mnie stresują, denerwują, dołują i również przez to tracę czas, nie klei mi się ten wpis, jeszcze to: → pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Piczuszkin -tak, że mi nie musisz przypominać.
  • 10-08-2017, 23:24
    Nie zarejestrowany
    Zauwazylam ze Pan chyba mysli ze odpisuje osibie ktora gdzies juz pisala w temacie. Nie pisze,w innych tematach I nawet ich nie czytam
  • 10-08-2017, 23:04
    Nie zarejestrowany
    To jest sąsiad ja go znam ponad polowe zycia... Bawilismy się w dziecinstwie budowalismy domki szalasy a ze jestem starsza od niego o 3lata prawie 4 kiedy wkroczylam w wiek nastoletni przestalismy sie bawic. Wychowywala mnie tylko mama, kiedy cos sie popsulo np mama prosila go o pomoc w zamian za jakas drobna sumke oczywiscie. W garazu bylam nie raz chociazby przyprowadzajac mu rower aby zmienil mi opone itp. Po drugie sama jego siostra zrobila zdjecia tych opakowan. Moje pytanie brzmialo czy da sie to wyleczyc prosze Pana a jesli Pan nie wie to po co sie wgl wypowiada? Wyczuwam tu jakas stronniczosc. Ja jestem w tych tematach laikiem kompletnym a chce zrozumiec.Ubrania ginely glownie czyste wiec prosze sobie darowac wywody na temat zapachu i bzdety o osikanych majtkach. Widze ze to forum chyba jest rodzajem jakiegos hobby moze zabijacza czasu. Nie wiem co Panu dolega ale zycze wszystkiego dobrego !
  • 10-08-2017, 23:03
    Nie zarejestrowany
    To jest sąsiad
  • 10-08-2017, 22:55
    Nie zarejestrowany
    To jest sąsiad
  • 10-08-2017, 20:29
    stalker8
    Ani co robiłaś w jego garażu. Jest podobno przysłowie rzymskie - więc powiązane z prawem? "Gdy dwoje robi to samo, to nie jest to samo".
  • 10-08-2017, 18:08
    stalker8
    Nie koniec. Na pewno sam. Do większej samodzielności w życiu mając internet, czy dążyłbym około np.dwa tysiące piątego roku gdy się upowszechniał... Teraz rozumiem, że oczekuje się ode mnie czegoś zupełnie innego, ale ja nie chcę spotykać ludzi w pracy, ani nigdzie tam, czasem pojechać autobusem i wrócić tylko jest w sam raz chyba. A z czasem co zrobić: więcej bym spał, usypiał w dzień, chodził gdybym miał dobre buty, trochę ćwiczył pomojemu, czytał ale niby co jakie treści żeby się nie dołować, nic chyba już nie interesuje, próba uczenia się (język,i) nierealne, nie dojdę z tym do niczego, więc czytanie tego w kółko (niby do wytrzymania) i tak każdy dzień, aby wytrzymać do wieczora, niestety tutaj za dużo sam się wkręcam w pisanie, to mi też szkodzi na nastrój, tutaj odreagowuję; ten wymieniony na początku tematu, czy coś odreagowuje nie obchodzi mnie w sumie.
  • 10-08-2017, 17:55
    stalker8
    Czasem otoczenie, nie zawsze. Bzdura jednak co napisałem. Skłonność... a umnie, lęk, ja się boję, chciałbym mieć spokój i czymś odpowiednim się zająć, a teraz nie ma słońca i chłodno, przez to też czuję się gorzej, wypadam z tej rutyny by przetrwać no ale z czym, dokąd? Zawalam wiele rzeczy, np. brak ubrań, za trudne i nie chce mi się. Na mnie niepotrzebne neuroleptyki raczej, ale Ty mnie zaczepiłaś teraz; ja nikomu nie włażę zabierać brudnych ciuchów, w internecie moderacja może kasować co wypisuję, ale woli sobie zostawić sobie.
  • 10-08-2017, 17:47
    stalker8
    Odpowiem. A przypadek prokurator, która kradła w sklepie... Mam też takie przemyślenie, że to zawsze otoczenie społeczne, presja; zależy też od jakby powiedziano i o mnie z wyglądu "genetyki", cech osobniczych, które predysponują wizualnie na pułkownika, czyż nie? Chodzi mi o to, że jak już pisałem tutaj, iż doszedłem, że to psycholog w odróżnieniu od psychiatrii, którą na obecnym etapie, bo kto mi zabroni, uważam za pseudonaukę, a psycholog może zmienić połączenia między neuronami - psychiatria zaleje je chemią, jak narkotykiem, niekiedy młodemu to pomoże ssri albo nie wiem co, ale starszemu jak ja, twierdzę że nigdy, pogrąży. Natomiast i psycholog nie pomoże jeśli jest ta presja otoczenia - nie chciało mi się oglądać bzdurnego raczej filmu reklamowanego w gwyb, "trzy noce z Anną" - tam zdaje się inny rodzaj fetyszyzmu coś. Natomiast o pilotach, opowieść o prawdziwym człowieku - to mógłbym jeszcze przeczytać, ale odraczam sobie tę małą nagrodę, musiałbym mieć do tego duży spokój, więc wspomnę tylko jak krakowski profesor, który mnie zasmuca wspominał o pilotach bombowców walczących z ludnością może Lipska, a może Schweinfurt(musiałem sprawdzić), na cukierkach z amfetaminą, być może mam tę książeczkę z żółtym tygrysem, szósta klasa, ale faktycznie wtedy nie interesowały mnie, nie rozumiałem z nich nic, no i jest to inny, komunistyczny raczej punkt widzenia. Natomiast piloci myśliwców czy brali jakieś, np. ruskich, albo amerykańskich, albo komando Novotny. Samochodu nie prowadzam, jestem ułomny, nie do garażu i co mnie to w sumie obchodzi, ostatnio czuję się słabo, może powinienem oglądać takie historyczno-rozrywkowe filmy na YT.
  • 10-08-2017, 09:42
    Nie zarejestrowany
    Ja poprostu boje się o mame i siostry, ze mieszkaja z nim pod jednym dachem. Z kims kto nie boi sie wejsc do naszego mieszkania kto nas obserwuje i okrada nawet kiedy byli u nas goscie. Niczego sie boi
  • 10-07-2017, 22:42
    Nie zarejestrowany

    Re

    Wiemy ze,bierze narkotyki I to rozne bo on sie z tym nawet nie kryje. Jego garaz jest uslany doslownie opakowaniami po dopalaczach I torebeczkach po roznych takich. Jego koledzy to tez raczej znani narkomani. O co chodzi? Ze on to kradnie hurtem! Ja raz zostalam w jednych gaciach ktore mialam na sobie. Bez przesady przeciez to sa koszty. A wiadomo co mu do glowki jeszcze przyjdzie skoro to sie nasila? Byla slynna sprawa pilota krolowej Elzbiety ktory tez tak robil az wkoncu udusil dwie kobiety. Zoneczka nie wnikala skad ma w garazu paczki bielizny damskiej. Ludzka ignoracja to jest problem. Takie cos trzeba leczyc albo uspic lekami poped albo nie wiem...
  • 10-04-2017, 20:12
    stalker8
    To znaczy, ja nie jestem fetyszystą bielizny, ani imprinting, czy co, natomiast moja skłonność, to będzie chyba tzw. upośledzona (chłopska) mentalność, nieporządność, nieprzyzwoitość, nieszanowność; żal, zawiść to już nie, chociaż jak tak piszę że inni mają lepiej, to jednak.
  • 10-04-2017, 19:57
    stalker8
    Nieciekawie, do poprzedniego wpisu o myśleniu o raku i śmierci. Czuję chorobę, chcę zostać w domu, bo nie będzie lepiej poza nim. Odpowiem na pytanie w temacie, jest ciekawe. Po dyletancku, ale co z tego, nikt się nie zgłosił z odpowiedzią, myślę, że nie najgorzej to wyjdzie:
    No więc wyleczyć nie. A daj mu te majtki, zasikane i podpaski, tampony, przepocone koszulki, skarpetki, pończoszki i co tylko chce, co mu to daje - chyba tak jak większości dewiantów zboków, jakby mógł normalnie to by tego nie robił, podobno przy tym działa imprinting... → pl.wikipedia.org/wiki/Wdrukowanie
    Jeżeli jemu ta skłonność nie przeszkadza, to będzie raczej ciężko wpłynąć na jego uciążliwe zachowanie. Żeby przeszkadzała, to wydaje mi się, że musiałby mieć obietnicę nagrody i tylko to - dopóki będzie miał motywację, będzie skłonny zaprzestać. Ale skłonność pozostanie i później wróci. Tak jak u mnie. Jest jeszcze młody i w tym wieku można próbować, żeby mu się opłacało - dla mnie za późno. To jest sprawa dla psychologów, ale z pasją, bezustannie podtrzymywać w dążeniu do normalności - co w praktyce jest mało realne, tylko prywatnie, bo kto to ma zrobić - państwo? Państwo mu znajdzie paragraf i usadzi. Nie wiesz czy bierze narkotyki jeśli ma wariacki wzrok, ja też mam - i wyraz twarzy, odpychający, irytujący. Teraz coś jeszcze: Stale myślę, że to tak miało być, miałem znajomość i dziewczyną, która miała z wygasnąć, bo w moim wieku, to już tak nie działa - zadaję sobie pytanie na ile mi ją nadano, kto mnie czytał oprócz niej...? Miał być to chyba rodzaj "terapii", tak myślę, a potem przewartościowanie, dysonans poznawczy, czy co tam, ale niestety marne szanse na satysfakcję obierając jakikolwiek inny cel, przy niej i tak czułem, że to nigdzie nie prowadzi, nie jestem zdolny w żaden sposób osiągnąć niczego satysfakcjonującego. Trochę się rozpisałem, ale jeszcze: Był czas, że próbowałem sobie pomóc, przez książki, dawno, pojedyncze, z biblioteki, o psychoterapii nawet. Tam coś było o leczeniu nałogów, przez desensybilizację?...desensytyzację? Ale wyżej napisałem, wydaje mi się, że raczej jakiś rodzaj korzyści niż tylko samo odstręczanie od procederu - może materialnej? (chyba tak). Zapamiętałem zdanie (i to jest ważne), że czasem psycholog może być jedyną osobą, z którą taki odmieniec ma w ogóle jakąś pozytywną relację i to go trzyma.
  • 10-02-2017, 23:21
    Nie zarejestrowany

    Czy można wyleczyć fetysz?

    Witam. Mòj sąsiad jest fetyszystą i bardzo często włamuje się do naszego mieszkania po to aby ukraść majtki,staniki, rajstopy, nawet ubrania, podpaski oraz tampony. Problem trwa juz dlugo jednak ciężko było ustalić kto kradnie te rzeczy. 15 lat temu znalezlismy w kamienicy na poddaszu ukrytą torbę w której znajdowaly sie majtki moje mojej mamy i sasiadek oraz czyste podpaski. Wtedy sasiad mial 11 lat. Teraz ma 26 a problem sie nasilil poniewaz gina bardzo duze ilosci. Zdazylo sie ze, wszedl w nocy do mojego pokoju ale moja mama uslyszala, poszla sprawdzic a on klenczal przed moim lozkiem, udal pijanego ze przez pomylke przyszedl. Jednego dnia wlamal sie 4 razy. Dzieki jego siostrze udalo sie wejsc do jego pokoju gdzie dokonalismy odkrycia setek riznych rzeczy, nalezacych nie tylko do sasiadek ale takze jego matki oraz siostry. Siostra poprosila aby zostawic to w tajemnicy bo sie go boi i wstydzi ze,on robi takie rzeczy. Matka go kryje chociaz sama musi zamykac ubrania na klucz I trzymac go przy sobie. Kupilam wiec kamere z noktowizorem gdyz przychodzi zazwyczaj jak jest ciemno I nie zapala swiatel. Nagral sie odrazu i na nagraniu widac jak przyszlam na koniec jego akcji I jak mi wciska bajeczke po co przyszedl. Nie wie ze zostal nagrany. Po chwili znow wrocil kiedy wyszlam ale ja tez wrocilam po cos I wtedy juz nic nie powiedzial tylko uciekal. Pobieglam za nim krzyczac ze ma ze mna porozmawiac. Nie chcial sie zatrzymac a kiedy weszlam za nim do jego domu nie chcial sie odwrocic I spojrzec mi w twarz. Powiedzialam mu ze jesli nie chce problemow niech nie przychodzi nigdy wiecej. Obiecal ze nie przyjdzie ale chyba na odczepke. On bierze narkotyki widac to po oczach i mimice twarzy. Byl zlany potem. A jego siostra zrobila zdjecie ze,w jego komorce leza setki opakowan po dopalaczach. Wszyscy wiemy ze jest agresywny mściwy I bezczelny. Moja mama boi sie ze jak zglosimy to na policje nic mu nie zrobia a on bedzie sie mscil. Gdyby byla mizliwosc wyslania go na leczenie przymusowe albo cos. Nie wiemy co robic to jest jakis koszmar

Uprawnienia

  • Mozesz zakladac nowe tematy
  • Mozesz pisac wiadomosci
  • Nie mozesz dodawac zalacznikow
  • Nie mozesz edytowac swoich postow
  •  

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247