Witam! Piszę z problemem który powoli zaczyna mnie męczyć a mianowicie zaczeło się to 2 lata temu ale rok temu sie nasiliło po przeprowadzce do innego miasta. Mieszkam z córeczką i mężem który pracuje w delegacji i nie ma go w domu po kilkanaście dni a czasami tygodni. Moim problemem jest duszność obawa że coś mi się stanie i nikt mi nie pomoże. Dodam że jestem alergikiem mam uczulenie na kurz i roztocza. narazie od roku sie nie lecze bo wszystkie leki dzialaja na mnie bardzo źle skutki uboczne i wogóle.Boję się sama być w domu bez męża mam lęk przed komunikacja miejską podróżą pociagiem. czasami dzień mija mi spokojnie bezobjawowo ale są dni kiedy sie duszę kiedy nic mi sie nie chce. Jak mąż wyjeżdża jestem bez życia mam obawy że znowu sama zostanę boję się że się uduszę mam lęk przed śmiercią. Staram się o tym nie myśleć zając czymś ale to jest silniejsze ode mnie nie umiem tak po prostu wyłączyć myśli to samo przychodzi. Smutek strach a przecież mam dziecko które kocham którym sie muszę zająć. Byłam u psychiatry na jednej wizycie zapisała mi tabletki ale nie stać mnie na takie drogie leczenie nie wiem co robić. Proszę o pomoc!!!