Witam.
Mam problem ze stawem barkowym, wydaje mi się, że jest to nawykowe zwichnięcie stawu barkowego, według tego, co czytałem w Internecie.
Otóż rok temu w okolicach maja na przerwie graliśmy w rugby.do podania wyskoczyłem ja i kolega, który wyskoczył z większą siłą i uderzył mnie od dołu w prawą rękę. Prawdopodobnie nie było to wystawienie barku, bolało, ale nic nie musiałem nastawiać. Po dłuższym czasie ręka przestała boleć, choć pierwszego dnia nie mogłem normalnie wykonywać ruchów tą ręką. Podobna sytuacja zdarzyła się podczas turnieju sumo w okolicach lutego, gdy przeciwnik uderzył mnie od dołu w prawą rękę i musiałem zakończył pojedynek. Znów ręka bolała, ale nic nie musiałem nastawiać. Gorzej natomiast było w kwietniu tego roku, gdy podczas meczu w koszykówkę wystawiłem rękę do przodu, a kolega wpadł we mnie, też uderzając właśnie w prawą rękę, prawdopodobnie od dołu. Wtedy na pewno miałem wystawiony bark, nie mogłem poruszać ręką w pewnych zakresach. W trakcie jazdy do szpitala, chyba na jakieś dziurze, czy wyboju bark chyba wskoczył na swoje miejsce, bo po wyjściu z auta mogłem się wyprostować, a na diagnozie wykonywać prawie pełne ruchy ręką. Po tym wydarzeniu miałem prawą rękę w temblaku przez ponad tydzień. Później zdarzały się upadki, czasami uderzenie po których znowu mnie bolała ręką, jednak starałem się ją jak najwięcej oszczędzać, ale niektórych sytuacji po prostu nie dało się ominąć. 4 dni temu, próbując podłaczyć telefon do ładowarki opierając się rękoma o podłogę, spadłem z łóżka. Nie mogłem wtedy ruszyć prawą ręką, ani na się się podeprzeć. Poleżałem w takiej pozycji 2 minuty i podparłem się na lewej. Usłyszałem dźwięk w kościach gdy wstawałem i prawdopodobnie bark się nastawił, bo mogłem normalnie ruszać tą ręką, z lekkim bólem. Dzisiaj na zajęciach sportowych w pełnym biegu wpadłem do bramki, chwytając się rękoma siatki. Poczułem ból w prawej ręce i ponownie nie mogłem się dobrze wyprostować, ani ruszać prawą ręką. Podszedłem do opiekuna, chwycił mnie za ramiona, wyprostowałem się i poczułem jakby coś w środku wskoczyło. Opiekun też to poczuł i mogłem znowu normalnie ruszać ręką. Teraz, wieczorem czuję ból w okolicach barku przy pewnych ruchach.
Czy to jest nawykowe zwichnięcie stawu barkowego?
Jak wygląda leczenie takiego czegoś?
Czy po wizycie u specjalisty, ten skieruje mnie na rehabilitacje, operacje, czy może po prostu na dłuższy odpoczynek, ponieważ tak ostatnio mi powiedział ortopeda w czerwcu.

Pozdrawiam.