Witam.
Zrezygnowany zwracam się z pytaniem.
Z półtora roku/2 lata temu miałem zapalenie spojówek. Używałem zapisane leki ale nie chodziłem na wizytę kontrolną (Wiem. Mój błąd. Być może to jest powodem tej męczarni jaka jest teraz). Co jakieś 3-6 tygodni zaczerwienienie oka powracało. W końcu przeszło na rogówkę. Mialen zapalenie rogówki. Wystąpiły nacieki, przepisane miałem vigamox + tobradex na początku aplikowane co 1h, po kilku dniach 4-5 razy dziennie. Zaczerwienienie zniknęło ale na nowo pojawiło się ok 2-3 tyg po odstawieniu kropli w postaci zapalenie brzeżnego rogówki. Wtedy ból był nie do wytrzymania. Poszedłem na SOR. Dostałem tobrex ale nie pomoglo ani troche. Zostało to zmienione na vigamox + tobradex (okulista zalecił używanie przez ok. 2tyg. Po wizycie kontrolnej zmniejszenie dawki i kontynuowanie tych kropli. W końcu wyszło z 1.5 miesiąca na dexamytrex'ie a jak wiadomo długie stosowanie może nieść bardzo poważne skutki uboczne dla oka.

Objawy zawsze wracały po 2-3 tyg po odstawieniu lekarstw i zawsze tylko w jednym oku widoczne było/jest zaczerwienienie. Występuje też żółta, wydzielina w kąciku oka.

Dodam że kiedyś miałem wycinaną gradówkę w tym oku na dolnej powiece. Natomiast na górnej da się wyczuć dwa zgrubienia (jedno nad naciekiem, drugie w skrajnej części powieki), jednak nie wiem czy to ma jakieś powiązanie z tym uporczywym nawracającym czerwonym, przekrwionym tylko jednym okiem.

Obawiam się że z tego wszystkiego wyjdzie jaskra albo coś innego poważnego jak przeszczep rogówki czy utrata wzroku