W ciągu 2 miesięcy 3 raz jestem chora. 1 raz antybiotyk, silny katar, bóle gardła, kaszel i temperatura ok.38. Po 2 tygodniach od odstawieniu lekarstw znowu byłam chora tylko czułam się już gorzej. Temperatura 40 stopni, silne bóle głowy i karku, silny suchy kaszel trwający aż do teraz, silne dreszcze i drgawki przy gorączce których nie potrafiłam opanować i były męczące. Po wizycie u lekarza dostałam antybiotyk, po 5 dniach nie było poprawy lecz było gorzej więc kolejna wizyta i zmiana antybiotyku na mocniejszy. Powiedziano mi że to ani angina, ani grypa ani przeziębienie i dokładnie nie wiadomo, dowiedziałam się jedynie że jest szmer pęcherzykowy. Pomógł i czułam sie lepiej już po 2 dniach. Antybiotyk stosowałam przez 1,5 tyg. obecnie jestem tydzien po odstawieniu i pojawił się silny ból gardła i osłabienie. Ból zlokalizowany jest po przeciwnej stronie niż poprzednio. Nie mogę więcej chorować, muszę być teraz aktywna i w poniedziałek prawdopodobnie wybiorę się do lekarza. Męczą mnie te nawrające się bóle, nigdy tak nie miałam a chorowałam rzadko. Dodatkowo mogę powiedzieć że choruję na trombofilię wrodzoną oraz mam małe problemy kardiologiczne.