Pod koniec kwietnia dostałam anginy ropnej. Wzięłam wtedy 2 opakowania antybiotyków, angina przycichła, pojawiło się zapalenie (oskrzeli lub płuc), ciężko wyczuć jakie bo nie byłam w stanie iść do lekarza. Pomogły wtedy domowe sposoby, m.in. bańki. Kiedy poczułam się lepiej poszłam do lekarza. Okazało się, że znowu mam anginę. Dostałam skierowanie na badania: wymaz gardła, aso, ob, morfologia. W między czasie wzięłam kolejne antybiotyki, wcześniej jakieś silne tabletki na wzmocnienie odporności. Wymaz wyszedł o dziwo dobrze a aso i ob bardzo wysokie. Lekarz zdiagnozował paciorkowca. Po lekach i tygodniu przerwy powtórzyłam badania; Aso - 200, ob - 28. Minął zaledwie miesiąc a ja znowu mam anginę i lekarz przepisał mi kolejne antybiotyki tym razem z penicyliną. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale anginę ropną miałam też jakoś na przełomie listopada/grudnia ubiegłego roku.
Czuję, że te antybiotyki nie działają już na mnie i że źle na mnie wpływają. Nie mam żadnej gorączki, ledwo podchodzi mi do 37stopni. Jedynie przy każdym nawrocie anginy bolą mnie mięśnie i stawy oraz kompletnie nie mam siły, każdy ruch mnie męczy.
Co to może być? Jak mogę sobie pomóc?