Od niedawna zaczęłam brac lek mozarin. Jestem rozkojarzona, źle widzę, i mam natręctwa. Mianowicie cały dzien siedze i wyciskam pryszcze, juz całą twarz mam zmasakrowaną. Co chwile wynoszę lusterko do łazienki aby za 10 sekund pojśc po nie spowrotem. Jak chce chwile zajac sie czym innym za chwile orientuje sie, ze wlasnie dłubie plecy, nogi, paznokcie. Co mam zrobic? Przestac brac lek? Nastepną wizyte u lekarza mam dopiero za miesiąc.