Witam.

Jakieś 2 tygodnie temu wyczułam na piszczeli guzka, ma on wielkość ok 2x3,5 cm, ułożony jest w szerz. Znajduje się mniej więcej tutaj:

nie jest bolesny, nie jest także widoczny gołym okiem. Dopiero po dotyku. W dotyku twardy. Po naciśnięciu można wyczuć zgrubienie o konsystencji kości. Lekko ruchome, ale naprawdę bardzo lekko. Mam wrażenie, że jest to narośl na kości. Dodam, że nigdzie się nie uderzyłam, wiele lat temu nabiłam sobie siniaka na tej nodze przez okropne uderzenie, ale to było 10 lat temu (obecnie mam 22 lata). Nie jestem w stanie stwierdzić, czy narośl tą miałam wcześniej. Co to może być? Do jakiego specjalisty się z tym udać, czy wykonać jakieś badania?
Dodam, ze tydzień temu robiłam badania krwi i moczu + OB, CRP, wapń, żelazo, sód, potas. Wszystko wyszło idealnie.


_________________________________________
linki i reklama w sygnaturze dostępna od 10 postów (inf.)