Witam. Dopiero co zaczałem pracę, pracuje sam 24-godziny i zaniepokoiłem się ogromnym, nagłym bólem pleców. Otóz wystąpił on bardzo nagle jak schyliłem się do podłogi i był bardzo mocny, przez chwile nie mogłem się nawet ruszyć. Nie jest promieniujący a jego miesjce to prawa strona pleców koło łopatki, bliżej kręgosłupa. Tak jakby to było płuco ale to może tylko moje wrażenie. NIgdy nie miałem tak silnego bólu w tych okolicach. Przy oddychaniu bardz się nie nasila, jedynie przy głębyszm oddechu. Od godziny nie ustępuje wogóle i jest to wrażenie jakby coś mnie uciskało i miało zaraz pęknąć. Równie przy nachylaniu się do przodu i na boki jest on wzmożony, co dziwne gdy odchylam się do tyłu to nie. Mam lekki kaszel i może faktycznie to coś z płucami ale obawiam się tego bo był bardzo nagły i nigdy czegoś podobnego nie doświadczyłem.