Witam,nazywam się Oskar.
Nie wiem dokładnie czym może być spowodowane to co wczoraj mnie spotkało.
Poszedłem spać i w pewnym momencie poczułem falę ciepła (słabości) która szła od kolan do głowy,do tego doszły dreszcze i niska temperatura która utrzymuję się nawet teraz (36 stopni).
Postanowiłem zrobić sobie gorącej herbaty i iśc spać lecz nie mogłem gdyż karzda taka fala gorąca wytrącała mnie ze snu.
Najdziwniejsze w tym wszystkim było to,że kiedy tylko zamknąłem oczy widziałem jakiś sen,tak bardzo wyraznie jakbym spał,ale tylko zamykałem oczy.
Pomyslałem że mam aż tak wysoką temperaturę,po zmierzeniu jej termometrem okazało się że jest to 36 stopni.
Wracając do tych snów "przywidzeń",niektóre były tak "głębokie" że nie mogłem odrużnić rzeczywistości od tego co mi się śni.Na ten przykład w śnie chciałem w coś uderzyć,uderzyłem to w śnie,a w rzeczywistości uderzyłem w ściane (obudził mnie ból ręki)
Ten maraton napadów ciepła skończył się około godziny 2 w nocy (trwał 4 godziny).
Dzisiaj jest mi jak narazie troche zimno a temperatura dalej utrzymuje się na poziomie 36 stopni.
Takie zdażenie miało miejsce 1 raz w moim życiu.Nigdy nie doświadczyłem niczego podobnego i jestem bardzo zaniepokojony.