Witam serdecznie jako nowy użytkownik forum. Od ok. 2 lat mam wielki problem z poceniem. Mianowicie wystarczy minimalny wysiłek fizyczny czy niewielka zmiana temperatury i zaczynam się pocić na całym ciele. Na początek są to pachy, plecy, brzuch i twarz, przy dłuższym pobycie np. na słońcu czy o zgrozo, na posiedzeniu w niewielkiej ubikacji (nawet z otwartym oknem) dochodzą do tego nogi, okolice pachwin i ręce na całej długości (natomiast stopy nawet po całym dniu ciężkiej pracy nie są spocone nawet w grubych skarpetkach)! Wygląda to tak że całe ciało mam zimne i zlane wodnistym, bezwonnym potem (właściwie to sama woda, nawet nie jest słony), natomiast w "środku" jest mi strasznie gorąco, nawet kiedy się opalam to jestem cały zimny i spocony! Jest to strasznie uprzykrzające życie, bo po powrocie z niewielkich zakupów z pobliskiego sklepu czy koszenia trawy cała koszulka jest do prania. Przetłuszczają mi się też włosy. Mam 18 lat, nie mam nadwagi, problemów z sercem, czy krążeniem. Lekarz powiedział że tak obfite pocenie to problem psychologiczny. Akurat jakieś pół roku temu zakończyłem leczenie się u psychologa, (brałem lek zoloft) i mimo że jestem już o wiele spokojniejszy, i o wiele mniej nerwowy. Kiedyś też chorowałem na trądzik, ale wyleczyłem go lekiem chyba acutane czy coś takiego, w każdym razie kiedy go brałem to się nie pociłem. Bardzo proszę o pomoc lub porady, jeżeli jakieś informacje są jeszcze potrzebne od razu je podam. Pozdrawiam