Witam! Mam 18 lat i mam niedoczynność tarczycy. Bardzo uciążliwym objawem, który mi towarzyszył było nadmierne pocenie się, wielokrotnie pytałam lekarzy czy ma to związek z niedoczynnością tarczycy (mimo, iż potliwość wystepuje przy nadczynności) nikt jednak mi nic konkretnego nie odpowiedział.
Przez dłuższy czas stosowałam eutyhyrox 25, nastepnie moja endokrynolog zwiększyła dawkę do 50. Sama nie zauważyłam kiedy ale pocenie bardzo się zmniejszyło. Mój wynik wtedy wskazywał na nadczynność i moja endokrynolog stwierdziła, że moja tarczyca "ruszyła", następnie odstawiła mi lek na 7 dni a potem kazała brac połówkę euthyroxu 25 (12,5) .Była przekonana, że wszystko będzie w porządku, lecz na moje narzekania stwierdziła, żę jeśli objawy powróca mogę zacząć brać 25 całą tabletkę. Minęły 3 tygodnie a pocenie wróciło Nie wiem co mam robić, boję się, że znowu wpadnę w niedoczynność..Czy powinnam zacząć brać 25?Zbadać krew?Lekarze ignorują mój problem z poceniem się...Proszę o pomoc..