Około 5-6 lat temu doznałam kontuzji podczas gry w koszykówkę, podczas wyskoku zderzyłam się z koleżanką spadając na drewniany parkiet kolanem. Lekarz postawił diagnozę - naderwanie rzepki. Od tamtej pory często narzekam na to kolano, czasami boli mnie rzepka, a czasami odczuwam jakby taki rwący ból w całym kolanie. Kolano boli zazwyczaj po dłuższym chodzeniu czy przeforsowaniu. Ale jest jeszcze coś, co nie daje mi spokoju - po tym incydencie coś wyrosło mi w kolanie (prawe), obok rzepki, widoczne jest to tylko jak kucam albo kiedy mocniej zegnę nogę, wówczas wystaje, jest takie raczej miękkie, jak jakaś chrząstka, natomiast gdy stoję, w miejscu w którym znajduje się to *coś* widać nieznaczne zgrubienie tego obszaru. Czy to co mi wyrosło, może mieć charakter pourazowy? I skąd te bóle kolana? Mam 22 lata. Proszę o odpowiedź.