Witam, wczoraj podczas stosunku naderwało mi się wędzidełko. Przeczytałem, że należy się z tym udać na pogotowie. Zrobiłem to, jednak z pogotowia odesłano mnie do szpitala, następnie do kolejnego, a gdy wreszcie przedstawiłem Pani doktor mój problem, zbyła mnie zdaniem "idź pan stąd", po czym stwierdziła, że samo się zagoi. Zastanawiam się teraz, czy rzeczywiście powinienem odpuścić pomoc medyczną i czekać aż sprawa się rozwiąże, czy dalej coś robić. Na forach internetowych ludzie piszą, że w przypadku naderwania wędzidełka konieczna jest interwencja chirurga, nie wiem co robić. Proszę o pomoc, pozdrawiam.