Witam. Staramy się z mężem o dziecko od około 5 lat, we wtorek wynik testu pozytywny, ale słaba druga kreska, środa test powtórzony i to sam, dziś powtórzyłam test raz jeszcze, wynik znowu bez zmian. Dodatkowo okres spóźnia mi się o około 3 dni i odczuwam ogromny ból piersi.
Teraz moje pytanie, czy to możliwe aby był pozytywny wynik testu pomimo braku ciąży a wpływem na to była właśnie nadczynność tarczycy?
Już tak się ucieszyłam, że to ciąża, a teraz wertuje fora i widzę, że to jednak prawdopodobnie nadczynność tarczycy . Jestem załamana