Witam !

Mój tata właśnie wyszedł z szpitala. Był tam równe 5 dni. Miał robiony szereg badań oraz rezonans magnetyczny. Po rezonansie wykazało, że ma rozległy naczyniak móżdżku i jest to u niego wrodzone, przynajmniej tak lekarz prowadzący w szpitalu przypuszcza. Mam pytanie czy można to jakoś leczyć ? Czy są jakieś możliwość na podjęcie leczenia ? Lekarz powiedział, ze trzeba z tym żyć, nie wykryto żadnych guzów, nowotworów itp. Chciałbym poznać opinię doświadczonych osób.

Dziękuje za wszelkie odpowiedzi.

Pozdrawiam