Witam. Od kilku dni bola mnie plecy w odcinku piersiowym. Nie jest to bol ostry,kłujący, nie czuje takze by to byly zakwasy ani ból kości raczej cos jakby ucisk w okolicy kregoslupa. Tak jakby ktos stal mi na plecach. Czasem promieniuje troche na lewą rękę i mostek. Duzo sidze,w pracy, w aucie. Bol nie jest staly, mam wrazenie jakby chwilowo sie nasilal a pote przechodzil. Co to moze byc? lekarz wykluczyl powiekszenie narzadow wewnetrznych. Ostatnio mam duzoo stresu. to jest bardzo uciazliwe. prosze o porade