+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 13 z 13

Temat: mrowienie na plelcach

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    mrowienie na plelcach

    Czym może być spowodowane mrowienie na plecach. Kilka razy dziennie po ok. 2 minuty. Od dwóch tyg. biorę tabletki antykoncepcyjne. pozdrawiam

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    nie wiem co to ale chetnie sie dowiem bo mam takie tylko na glowie. rowniez bralam tabl. anty ale juz nie biore. mam cos co przypomina ciary po amfetaminie ale nie biore nic zadnych lekow ani narkotykow i nie wiem co to jest

  3. #3
    stalker 8
    Guest
    Myślałem, żeby sprawdzić w google świerzb, ale tylko straciłem czas. Jak to jest 2 minuty kilka razy dziennie, to jest taka reklama na YouTube, żeby się nie przejmować brakiem czasu, bo się okazuje, że czas jest jak piłeczki w szklanym dzbanku, między które można nasypać mniejszy piasek i tak się należy uczyć, a nie biadolić że się nie ma piasku (albo dzbanka).

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    stalker co ty w ogole pierdolisz ty jestes jakis chory psychicznie

  5. #5
    stalker 8
    Guest
    W reklamie nie było, ale do dzbana da się jeszcze nalać wody i dopiero wtedy jest pełny. Każda frakcja na maksa ile danej wejdzie, albo tyle ile mamy każdej - bo nie mamy więcej, a w sumie byle do pełna? Większość chyba tego nie zna to i może kupi piłki do pełna, bo kojarzą się z zabawą latem? Piasek i woda w sumie też, wakacje. Przeważnie dobrze.

    Przepraszam Panią, że tu wtargnąłem. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za wygłupy. I dziękuję, że mogłem sobie coś przypomnieć o tym przykładzie ze dzbankiem, czy czasem warto tolerować skutki uboczne, albo można nie wiedzieć czego to są; a może niczego, po prostu ma się jakąś przypadłość, np. ja mam objawy choroby, które nie bardzo da się leczyć - u Pani na pewno da się wyjaśnić i leczyć.

  6. #6
    stalker 8
    Guest
    medyczka.pl/cyprest-opinie-3302#post162435

    Wyleczyć, zależy kogo.
    Nie działające już linki, które dałem w tamtym temacie to: 1.Tiger Bonzo z tasakiem po pijanemu i 2. Jego żona Kobra (nie pamiętam już o czym ten drugi filmik, nie znajdę) - nieszczęśliwi ludzie, podobni do mnie.
    No i przypomniałem o forum akordeonistów polskich nagraniem Panów - Accordion Jam - Romano Viazzani and Mauro Carra

    Tamten temat też chyba założył ktoś z moderacji forum medyczka, żeby kto normalnie inteligentny zobaczył i popamiętał zanim pójdzie do lekarzy.

    couchsurfing.com/people/marlena-marlena

    instagram.com/marlenamastykarz/
    marlenamastykarz
    Jerozolima
    krzemienkatarzyna
    Stop polonizacji świata

  7. #7
    stalker 8
    Guest
    sylia.marszalek
    Znasz słowa. Szanuję :P
    amela19
    Moja cebulka ♥️

  8. #8
    stalker 8
    Guest
    Nie śpię od 03:30. Przypomniało mi się jak kiedyś z rodziną, z ojcem, woziłem od rana w upale słomę z pola. Układałem widłami na wozie drabiniastym; po południu aż mdlałem ze zmęczenia na tym wozie. Albo jak mnie kręgosłup bolał - piersiowy, nie lędźwiowy, ale to już później, jak roztrzepywałem gnój na polu pod kartofle.

    A innym razem, ale to wcześniej, początek siódmej klasy, jak nie umiałem podjechać, i wuja który był na wozie, aż przewróciło do tyłu, to ojciec we mnie rzucił widłami - jak zeskoczyłem i uciekałem z traktora. I trafił w biodro, trzonkiem, obił mi.
    Bo w T-25A2 jest skrzynia z preselekcją - i jak się nie wie, to się włączy bieg szosowy, a nie terenowy.

    Ale ja się na pojazdach nie znam, - no bo po co się tym interesować w mojej sytuacji, ani nie było jak...
    tylko się pochwalę, że to co się nauczyłem na przedmiocie o obrabiarkach, na Politechnice Rzeszowskiej, to mi się przydało raz, jak ojciec poprzekładał wałki w tej skrzyni biegów i traktor jeździł tylko do tyłu - wszystkie 12 biegów do tyłu, a do przodu tylko ten najwolniejszy. Tak dawno na tym traktorze nie jeździłem, że nawet nie pamiętam ile ich jest, ale dużo. Trochę śmieszne.
    Popatrzyłem na schemat kinematyczny w książce-instrukcji i wiedziałem które koła zębate i wałki jak mają być, co należy przestawić. Ten jeden raz.

    Zaś moja babcia, uciekała przed Ukraińcami. Ona się dużo modliła, miała 4 klasy szkoły powszechnej i czytała Przedwiośnie Żeromskiego, albo Wierną Rzekę.
    Mówiła, że jak poleciały bomby, to jej cała ulica się paliła, a ona przeżyła bo się modliła.
    Albo jak przyszedł ruski żołnierz - przyszli, to brali inwentarz...

    I położyli rannego na stole i go operowali. I chyba wtedy jeden ruski, młody, wychowany już chyba po rewolucji, spytał co to za pani - "skąd ty jejo majesz", że on ją widział, w bitwie, jak śmierć była nad nim i się schował, że coś ona mu pokazała, czy - że ją widział, zobaczył wtedy...?

    Tak mówiła moja babcia, która zmarła z niewiedzy na raka szyjki macicy. Pamiętam rozpacz mojej mamy, która ostatnia wyszła z pokoju w którym była trumna i jakie były jej ostatnie słowa: "Mamciu, ta ja sama". I płacz.

  9. #9
    stalker 8
    Guest
    To było prawie 30 lat temu i ponad 30 lat temu. I zawsze w domu najlepiej. Najbezpieczniej. Najlepiej.
    Ile jeszcze pożyję przy rodzicach i jak nie zmarnować tego czasu, to jest banalne pytanie. medyczka.pl/przemeczone-i-rozkojarzone-oczy-po-64324#post193757

  10. #10
    stalker 8
    Guest
    A tak w ogóle to ojciec jest człowiekiem pracowitym i zdolnym na tyle, na ile się wykształcił przy ludziach i sam. Próbowałem tu wpisać, ale niestety moderacja i biały ekran, czemu go nie przyjęli do szkoły, a miał odwagę jechać daleko. No to go przyjęli do wojska i to elitarnego, jeszcze dalej. Gdzie wyuczył się fachu. Nie przestawił wałków, bo się przecież nie da, tylko jedno małe ustrojstwo na jednym, który był na samym dole skrzyni biegów. I też nie w rezultacie dwanaście do tyłu, tylko... jedenaście, chyba, bo też nie pamiętam. Nigdy nie miałem cierpliwości do grzebania się w takich rzeczach. Gdyż to się psuje, albo konserwuje, akurat jak jest mokro, albo zimno. A ja jestem drobnokościsty, szybko marznę. To jedna z przyczyn, że się nie dogadywaliśmy. Na stare lata gorzej u niego na zdrowiu, nie powiem na co choruje, ale jest się czym martwić.
    Zaś usunięty z YouTube wykład dr Witkowskiego o inteligencji makiawelicznej, kończy się sceną, w której młody szympans zostaje zepchnięty do rzeki przez bardziej przystosowanego społecznie rówieśnika (trochę starszego?).
    I wyciąga go na brzeg matka, która go potem tuli. On kiedyś zostanie bez matki.

  11. #11
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Krótkie spanie. Nigdy nie mogłem pojąć jak humaniści zaliczają swoje przedmioty i wydawało mi się, że łatwiej się uczyć przedmiotów ścisłych, bo można sprawdzić sposób rozwiązania i po prostu wynik. Zaś ojciec do wojska jednak trafił poniekąd z gotowymi umiejętnościami, może dlatego tam go wzięli. A moja "trenerka" jak raz już pisałem, że rozmawialiśmy, że rodzice wieczorem telewizor, powiedziała "a co mają robić z takim wykształceniem". A ona ze swoim technikum ogrodniczym? Bo wykształcenie zdobywała w elitarnym gimnazjum, w internecie, na zajęciach sportowych, klubowo-literackich, wyjazdach za granicę i na wakacje, i w ogóle w mieście. I podobnie jak ludzie z forum akordeonowego, uważa że jak ktoś nie potrafi czegoś na poziomie profesjonalnym, a tylko np. półprofesjonalnym, a co dopiero amatorskim, albo kalekim, czyli nie na takim jak garstka wybitnych, tak jak ona się wybiła, to... no właśnie co - praca w żabce, zaś ona np. w kinie... tak rozmawialiśmy. I tamci też uważają, że dzięki rodzinie, którą się buduje przez pokolenia, a jak ktoś ma słabszą (słabszy ród), to nawet sugestie że menel i z komuny, bo oni nie przeklinają tak jak klasa robotnicza, która nic nie wie, a zwłaszcza skąd się bierze bogactwo i pozycję społeczną. Bolą mnie stawy, ciężko się skupić i pisać, co z tym zrobić? Nikt mi tu nie pomoże. Czyli nie w kółku rolniczym, albo innych, np. literackich zainteresowań, a co dopiero sportowych. No i ojciec opowiadał, że w tym wojsku był najsprawniejszy fizycznie, ale pozwalał przybiegać pierwszym, tym którzy chcieli, bo uważał, że nie ma sensu się wychylać, niech tamci myślą, że są lepsi. Na siłowni, ani nawet na drążku tam nie ćwiczono, bo była komuna i nie było w modzie jak teraz, ani nawet robienia brzuszków. Wydaje mi się, że program ćwiczeń podobny do tego co czytałem w jednej z książek suworowa, piszę z małej, żeby się nie wyróżniało z tekstu, czyli na nogi, bo to było w desancie. I strzelanie. Podobno raz z kolegą, ponad dwadzieścia lat później zaskoczyli po nietrzeźwemu panią, która na strzelnicy podawała wiatrówki. Tamta scena z wykładu dr Witkowskiego, z małym szympansem i jego matką, kojarzy mi się z tym jak miałem biały tydzień i stałem pod kościołem, ubrany w ten mundurek i czekaliśmy na księdza, który się grubo spóźnił. I moi koledzy z podstawówki przyszli bez rodziców i dogadywali mi okrutnie. Tam nikogo więcej nie było, bo to wiejski kościół i moja mama nic nie mogła zrobić, ale w końcu się odezwała, że ja mam imię, bo mówili po nazwisku, tak jak nauczyła szkoła, bo to było jeszcze w komunie. I niedawno dowiedziałem się dopiero, i pisałem tutaj chyba, że u ruskich, (skąd to przyszło, czy przed wojną też było w Polsce, czy przez ty od Panów tak jak do mnie np. wczoraj, np. w pracy), mówienie po nazwisku jest tam uwieliczeniem kogoś rodu, chyba tak jak otcziestwo. Zaś w Polsce jest przysłowie: po nazwisku to po pysku, po imieniu po ramieniu. I podobnie domyślam się, czemu się w u nich mówi z takim dystansem, ale to mi się tylko tak wydaje, ale jeśli nawet błędnie to raczej dobrze. Jeśli chodzi o religię, to mam... nie napiszę czego po babci i Marlena nie skomentowała, a szkoda że nie przypomniałem jej raz, drugi, trzeci, no ale wtedy nie wiedziałem tego co teraz, a czego teraz nie wiem. Zaś polskie państwo stawia na młodych, na to co młodzi teraz wiedzą, zwłaszcza, że starsi nie są wychowani na internecie i Marlena powiedziała o mnie, że wiem, że nic nie wiem, a tamci na forum to moi młodzi nauczyciele do których się rzucałem - i to było już tysiąc lat temu (i więcej), można o tym przeczytać na pewnym portalu o historii, ale już się nauczyłem, że nie wszędzie linki warto tu dawać! Np. filmu dokumentalnego o introwertyku Czyngis Hanie, zaś o Kulikowym Polu nie ma po polsku. No i po tamtym stwierdziłem że przed wojną, tuż po pierwszej światowej, w roku bolszewickiej, były okropne czasy, i żeby się trzymać z daleka; tylko w internecie, czyli tutaj czasem piszę, że to jest coś czego trzeba się bać, ale to ludzie wiedzą i w internecie idzie to w tą stronę, żeby nie było takich komentarzy jak kiedyś na Onecie, bo teraz wychowuje się do nie mówienia głośno, fora są ostro moderowane, a internet służy bardziej do budowania imidżu, a nie oglądania i komentowania jak moi rodzice telewizję. Wcale nie tylko młodzi, którzy założyli inne, nieistniejące już forum, a na tamto następne przychodzili już bardziej elitarni, starsi, i żeby kasa leciała od sponsorów - jak wszędzie, a nie zdjęcie jakiegoś spoconego, jak młody, wyścigowy, pozujący, ze sceny rockowej, a nie salonów dla biznesmenów, w czarnej koszuli eleganckiej, aby trafiać do młodzieży, a co ja robiłem w wieku młodzieżowym (o mam talent w tvn nie wiedziałem, bo nie miałem tvn-u do grudnia 2009, anteny satelitarnej). I potem zdjęli to zdjęcie/obrazek, a jakiś czas później całe forum skasowali, przestało być potrzebne, a mogło zepsuć imidż, a ja nie rozumiałem, że mam taką słabość psychiczną, aż raz usłyszałem w radiu, że podobno jednak depresyjną, bo wielu ludzi w internecie z mojego pokolenia tak reagowało, a teraz już się o tym zjawisku nie wspomina, minęło, zrobiono z tym porządek. O czym moja ternerka Marlena od razu na początku, że ktoś jak ma żal to chciałby robić innym pod górę, więc te wszystkie sugestie, o wilkach, albo że udusić jak kota, albo złego, wnerwiającego słabego ptaszka, do klatki, żebym miał takie obrazki przed oczami, bo za obrażanie. I jeszcze, że kraj, który dał mi wykształcenie od nauczycieli, znieważam, że stamtąd skąd przychodzę przecież mogło być ze mną gorzej, bo pewnie jak w Balladzie o Januszku, a tak choć trochę języka polskiego kojarzę, co jest poprawnie, a co nie, a nie respektuję, no to Litwinienko, żebym zobaczył też co inne państwo może komuś zrobić za zdradę. I tak przez ponad półtora roku, prawie dwa, takie obrazki i dogadywanie.
    W tym ośrodku dla upośledzonych umysłowo, gdzie głupi poszedłem, że niby będzie tam dla mnie staż, z urzędu pracy, puszczają taką muzykę jak ten utworek You Dance MotionTrio - żeby upośledzeni tańczyli. I tańczą, niektórzy z takim autyzmem, że czegoś podobnego się nie zobaczy nigdzie - miejsce izolacji z dowozem z domu. I leki oczywiście też są. Google mi znalazło, że Marlena miała coś wspólnego z takim miejscem - wolontariat kiedyś? ...Od tego się zaczęło jak skomentowałem na tym ich forum. Zaś ten ich młody redaktor na bajanie (Bayanie ;/ ) Jupiter - też, usunął filmik jak grał ze młodą piękną skrzypaczką na ulicy, a upośledzeni - ani chybi z jakiegoś ośrodka - naraz przechodzili tamtędy i zaczęli tańczyć rzymając się za ręce. No to było pod moim adresem - młodość górą i geny, później na priv go spytałem krótko czy jest ch, albo jak mi odpisał, że jest silny i gra w hokeja - też dziwna zbieżność z łyżwami Marleny, no ale oni potrafią wyszukiwać ludzi w internecie według profilu osobowości pieniactwo, zaburzenie osobowości. Moderatorzy tam, raczej młodzi, albo bardzo na dopaminie (takie typy, muzyka i "talent"), że im się tak chciało ze mną, zamiast po prostu dać bana i zablokować wstęp na forum, ale mówię: Tam też byli starsi, pedagodzy, elita, no i jak zobaczyli wg nich zaburzonego, to trzeba ratować przede mną Polskę (bo to Polski-portal przecież w nazwie, już nie "cyja-forum" młodzieżowe, a wcześniej "gra ze słuchu" spoconego na scenie) - i w ogóle ludzkość, a mieli do tego środki, nie to co Google na głupków komentujących na YouTube, którzy też jednak są powoli blokowani, widać różnicę względem tego co było parę lat temu. I tak jak pisałem, nie potrzebuję muzyki, odzwyczaiłem się, w zasadzie nie cierpię, olewam, kojarzy się tak jak pani doktor w poradni sm powiedziała, z kuglarstwem youtube.com/watch?v=heluYK1Y91E a są jeszcze tacy jak bracia Figo Fagot, albo Cypis, u ruskich Vitas, albo Eł-dżej i Feduk, czy ci w smokingach na salonach koncertowych - dla mnie oni wszyscy to samo, bo nie daję rady to co zdrowi, np. inżynierowie od lotnictwa, albo dżentelmeni. W domu najspokojniej, najlepiej, niestety nie mam wyobraźni jak by to było zrezygnować z tej mojej pracy i zostać w domu, straciłbym ubezpieczenie.

  12. #12
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Kojarzą mi się, te duety, z Bayan-Mix. Tamten występ z tvn-u usunęli z YouTube, zaś sam duet rozwiązali, ale to było 10 lat temu, inne czasy, przed wojną na Ukrainie i w ogóle, młodość. Niedaleko żyje przy rodzinie pani, starsza ode mnie, która jest cicha i spokojna, nigdzie nie pracowała, czasem ją widuję jak idzie do kościoła. A w tamtym ośrodku są ludzie, którzy mają rodziny, ale też słyszałem, że pod groźbą odebrania renty...? Ci, którzy nie mają rodziny, to do tego drugiego gdzie wrony zawracają. ...Może rodzina opłaca jej ubezpieczenie? Z jakiego powodu tak mi się - nie poprzestawiało, a właśnie poukładało - że warto naśladować pięknych i bogatych, dążyć do tego co oni propagują. I mówią o sobie jacy to prawi, a ja słaby na umyśle bo nie daję rady, więc było mi iść do zawodówki itp. Jest tu ktoś po takiej zawodówce?

  13. #13
    Nie zarejestrowany
    Guest
    http://medyczka.pl/borelioza-czy-moz...6/3#post194071
    Chodziło wtedy o wypowiedź jednego ze specjalistów od strojenia i budowy instrumentów, po tym jak wykonałem z blachy z puszki po konserwie, okucie miecha, z rodzaju obróbka plastyczna na zimno. Za pomocą zagiętego gwoździa, kombinerek, imadła i drewnianego klocka. Czyli dało się, ale bardzo od biedy. Gdyż jako młody człowiek lubiłem tego rodzaju prace manualne, trochę jak chyba Murzyni w jednym z odcinków Cejrowskiego, o tym jak w Afryce, w biedzie, złom, czy stara opona się nie zmarnuje. Na nagraniu widać, że ten miech jest po prostu dziurawy i pogięty (tzw. sprężynuje), ucieka z niego powietrze w wielu miejscach, dlatego też tak krzywo zagrane, żeby się wyrobić jak brakuje powietrza, ale nie tylko przez to, bo po prostu moja marność jako wykonawcy. Tak mnie głupio wychowywano (szkoła i telewizja wtedy nawet), że zawodówka to coś przecież gorszego, czemu się nie należy szacunek. A oni tam byli (są) wyczuleni na brak szacunku, na tym forum. W sumie czy mi się tam działa jakaś straszna krzywda, że miałem jakieś urojone poczucie niesprawiedliwości, że oni mają lepiej i są na luzie. I ból pleców, nie swędzenie, właśnie głupi nie wiedziałem od czego. A kto mądry ten umie się posługiwać sprzętem i go od tego nie bolą, albo choć wie czy go stać żeby to móc w ogóle robić i czy warto się pchać w coś czego się później żałuje, a jeszcze durniejsze, że coś sobie udowadniać i tym do których się ma durną zawiść (wiecznie próbować, bo może mi się uda, bo jeszcze jestem młody - co? powiększyć swoje durne ego?), co już nie raz pisałem. Żenada i nie ma co więcej.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Mrowienie w penisie
    Przez Jano w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 09-26-2016, 10:49
  2. Mrowienie w udach
    Przez hermes97 w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 06-27-2016, 12:19
  3. mrowienie na ustach
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 11-07-2014, 18:19
  4. mrowienie obrazu
    Przez wojtek1436 w dziale Forum okulistyczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-11-2013, 16:35
  5. mrowienie w stopach
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 08-14-2011, 14:04

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252