Witam
Zacznę od tego, że czasami pobolewa mnie w prawym boku, własnie w okolicy wyrostka. Ale zazwyczaj jest to przed okresem i czuje ból chwile, ale szybko przechodzi.
W niedzielę po wypróżnieniu poczułam dośc mocne kłucie, ale po jakimś czasie przeszło. Od poniedziałku czuje jakbym miała tam jakis ucisk, a dzisiaj zaczęło mnie troche kłuc. Żadnych innych objawów właściwie nie mam. Wczoraj miałam lekki stan podgorączkowy (37 i 2), i troche brak apetytu, ale to raczej ze starchu.
Dodam, że dzisiaj właśnie dostałam okres. Zazwyczaj taki bol uważałam za objaw nadchodzącej miesiączki, ale to uczucie jak było tak jest. Wybrałam się dzisiaj do pediatry (bo mam 16 lat) ale on po ponaciskaniu mojego brzucha stwierdził że to nie może by wyrostek, bo jest miękko. Zalecił tylko wizyte u ginekologa jak skończy się okres.
I moje pytanie; czy ten ból może by od wyrstka czy raczej jajnik?
Oczywiście nie jest to jakiś ostry ból nie do wytrzymania, ale czuje coś.