Hej! Mam wielki problem, ktory jest ze mna od poczatku zwiazku z moim chlopakiem. Moj chlopak- dusza towarzystwa starszy ode mnie o 2 lata, razem ze swoimi przyjaciolmi uwazaja ze ciagle imprezy to nic wielkiego, to swietna zabawa gdzie na pewno jest w sumie to musi byc alkohol. Natomiast ja to szara myszka ktora na razie nie interesujaa imprezy alkohol, ja umiem swietnie spedzic czas bez alkoholu a poza tym wole jak narazie skupic sie na nauce bo matura niedligo. Moj problem polega na ty, ze ja poprostu do nich nie pasuje, znam ich zdanie na temat takich osob jak ja( sztywniara itd), a ja przez to czuje sie odrzucona i cpraz bardziej popadajaca w taka niewielka depresje. Staram sie im tego nie pokazywac kiedy jestem z nimi, ale te momenty mnie tak strasznie mecza, jestem poprostu sztuczna, podczas gdy chcoalabym byc soba tak jak pry moich przyjaciolach, czuc sie swobodnie. Moj chlopak tez jest przez nich postrzegany inaczej, przez to ze wybral sobie taka niedodzialana dziewczyne ktora nie potrafi sie wyluzowac. Ja juz powoli nie potrafie tak zyc, to mnie tak strasznie dobija. Mimo ze mojemu chlopakowi to nie przeszkadza to ja czuje ze w glei duszy troche chcialby abym byla taka jak oni, a d teg jeszcze nie potrfie z nim o tym porozmawiacProsze, moze ktos mi doradzi co mam robic?