Jakieś 4 miesiące temu dostałem dawkę antybiotyków na helicobacter pylori. Wszystko fajnie tyle, że na języku pojawił mi się biały nalot i jakieś krostki. Do tego mam nieprzyjemny zapach z ust i kwaśność. Lekarz powiedział, że to po antybiotykach. Wybrałem nystatynę i flucofast, lecz nic te leki nie pomogły. Witaminy z gruby B również nie. Czy to zginie samo? Da się wyleczyć? Męczę się z tym już ponad 3 miesiące.