Witam!
Mam 17 lat, przedwczoraj wróciłem z imprezy, położyłem się do spania, włączając przy tym klimatyzację. Niestety usnąłem i klima chłodziła do rana, pojawił się bardzo ostry ból gardła i gorączka 38 stopni ;/ Miałem nawet sytuację, że na zewnątrz było 36-38 stopni celsjusza, a ja leżałem pod kołdrą, ponieważ było mi zimno :O
Mam w domu cholinex intense, brałem chyba trzy pod rząd, ale to nic nie daje... Poszedłem do apteki, farmaceutka stwierdziła, że 38 stopni to wysoka gorączka i sprzedała mi paracetamol. No i jak ręką odjął, gorączki nie ma, ból gardła praktycznie zniknął (to wszystko na wieczór). Dziś rano wstaję i znów ciężko ślinę przełknąć, nadal towarzyszy mi okropny ból gardła, gorączka póki co ustąpiła.
Co możecie mi doradzić?
Dziękuję!