Otóż mam taki problem jak w temacie.
Wszystko jest ok, niczym się nie stresuje i czasem mam takie mocniejsze skurcze...
Chodzę poruszam się wszystko jest ok, czasem tylko tak mam, albo w określonych przypadkach.
Jak się zaczynam czymś denerwować to się bardzo nasilają.
Tak samo jak wchodzę po schodach, mocniejsze skurcze..
Są bardzo wyczuwalne, jak oddaje krew (2 razy już oddałem), za pierwszym razem było wszystko okej, a za drugim starczyło mi się podnieść i podejść kawałek żeby serce mi zaczęło walić jak szalone.
Kiedyś wziąłem na raz dużo leków na bazie ibuprofenu, wiem że powoduje ryzyko chorób serca, to było bardzo głupie, ale proszę nie pytać o okoliczności.
Około 5g ibuprofenu czystego bodajże wtedy wziąłem.
Czy to ma jakiś wpływ ?
Co to może być ?