witam.
w październiku ubiegłego roku poznałam chłopaka (M). widziałam że mu zależy. byliśmy ze sobą szczęśliwi do sylwestra. w sylwestra zaczęło się miedzy nami coś psuć. pod koniec stycznia napisał mi że nadal kocha byłą i chce dać im szanse. pozbierałam się po tym gdy poznałam kolejnego faceta. jednak w maju odzyskałam z M gdyż wyszło coś związanego z nim. dużo ze sobą wtedy rozmawialiśmy. okazało się że to było kłamstwo bo bał się że go zostawię jak się dowiem że powychodziły mu zęby gdyś dostał odwapnienia. długo myślałam czy po tym do niego wrócić. razem pracowaliśmy przez kilka dni póki nie zwolnili mnie. widziałam jak żałował tego co zrobił. powiedziałam że chce wrócić ucieszył się jednak po kilku dniach milczenia odstawił mi kolejny numer. gdy do niego zadzwoniłam nie chciał ze mną rozmawiać po paru minutach zadzwoniła a raczej zadzwoniła jego dziewczyna bym dała mu spokój. ostatnio znowu rozmawialiśmy chciał bym z nim porozmawiała jednak za jakiś czas wykręcił mi następny numer że się zaręczył. wczoraj do niego zadzwoniłam. on już nie wie co ma zrobić. sam stwierdził że musi ze mną porozmawiać i z osobą trzecią. zaczyna sobie uświadamiać że coś jest z nim nie tak. postawiłam mu ultimatum że jeśli chce ze mną naprawdę być to musi z kimś porozmawiać by ktoś mu pomógł się z tym ogarnąć. zapomniałam dodać że był kiedyś z dziewczyną przez kilka lat i planowali już ślub jednak przyłapał ją na zdradzie i wiem że po tym się załamał. nie chce go zostawiać z tym wszystkim samego chciałabym mu jakoś pomóc i mam nadzieje że mi jakoś pan pomoże