Witam.
Mam problemy z regularnością okresu. Chodzę z tym problemem do ginekologa. Pani doktor przepisała mi kiedyś luteinę. W marcu nie miałam okresu, więc brałam luteinę - dokładnie zaczęłam ją brać 22 marca. Okres pojawił się 30 marca i trwał 4 dni. U lekarza byłam 9 kwietnia, wszystko było ok. Dostałam skierowanie na badanie poziomu prolaktyny. Wyniki mam dobre, jednak teraz przebywam zagranicą. Nie mam możliwości pójścia do lekarza. Dziś dostałam okresu. Nie wiem z jakiego powodu. Nie bolał mnie brzuch, ale przyjmuję antybiotyk z powodu przeziębienia. Nie wiem czy mogłam być w ciąży, nie sprawdzałam, ale wydaje mi się że nie byłam. Czy to może być poronienie? Czy jest możliwe że po przyjmowaniu luteiny, która zwiększa szanse na ciążę, w ciągu 3 tygodni (licząc od pierwszego dnia przyjmowania luteiny) zaszłam w ciążę i poroniłam z powodu brania antybiotyku? Regularnie współżyję z narzeczonym. Z góry dziękuję za odpowiedź.