Pod koniec stycznia robiłam cytologię. Okazało się, że mam rzęsistka pochwowego.
Zostały przepisane leki - Metronidazol 500mg tabletki i czopki dopochwowe Flagyl 500mg. Kuracja trwała 7dni. Teraz okazało się, że jestem w ciąży. Z moich obliczeń wyszło, że do zapłodnienia doszło w dzień/2dni przed odebraniem wyników cytologii- kiedy jeszcze nie miałam pojęcia o pasożycie i kiedy zaczęłam kurację metronidazolem i flagyl. Czy leki i odbyta kuracja mogły jakoś wpłynąć na dziecko? Wizytę mam w przyszłym tygodniu, ale chciałabym już teraz wiedzieć czy nic nie stanie się mojemu dziecku?