Witajcie,
Jestem tu nowa i zalogowałam się ze względu na coraz gorszy stan mojego organizmu. Wiem, że nikt mi tutaj nie pomoże w takim stopniu aby mnie wyleczyć, ale liczę na to , że może ktoś miał podobny przypadek albo przynajmniej niektóre z dolegliwości które ja mam. Wypunktuje wszystko aby moja wypowiedź była bardziej czytelna i miała przyjemniejszą formę.
O mnie:
-20 lat
-moja waga tygodniowo waha się od 39 do 43 kg.
-162 wzrostu
-nie jestem w ciąży, i nie mam anoreksji, jem długo, często nie jadam śniadań w domu, ale staram się to nadrobić na uczelni.
-nie łykam żadnych tabletek
-nie miałam nigdy operacji
-szybko się stresuję
-w rodzinie brak podobnych objawów, babcia ma problemy z sercem, ale wątpię by to miało coś wspólnego ze mną.
O chorobie:
-trwa od około 5-u lat
-zaczęło się od mdłości, które pojawiają się o różnych porach dnia i różnym nasileniu, czas trwania również jest bardzo rozbieżny, raz kilka minut, następnym razem godzina.
- bóle głowy , początkowo małe, teraz coraz silniejsze, ostatnio bóle głowy są poprzedzane różnymi dziwnymi objawami. 1. Albo mam taka jakby plamkę na oku, przez którą nie widzę, plamka przesuwa się do góry a potem na bok tak, że nie widzę obwodowo trwa to 15 minut potem zaczyna boleć głowa i pojawiają się mdłości (taka sytuacja pojawiła się 3 razy pierwszy raz po wyjściu ze szpitala).2. Raz miały miejsce wymioty, a następnie ból głowy i mdłości. 3. I również tylko raz obudziłam się nie czując lewej dłoni, gdy odzyskałam w niej czucie straciłam czucie po lewej stronie nosa, gdy to minęło to po lewej stronie języka, całość trwała tez ok. 15 min., a następnie pojawiły się mdłości i ból głowy .
Bóle głowy są różne, czasem boli cała, czasem tylko po jednej stronie, ale jest to raczej pulsujący ból jakby ktoś mi wbijał gwoździe.
-30.10.10r. wylądowałam w szpitalu, ponieważ cały czas wymiotowałam i nie mogłam przestać. Było mi słabo, jednak byłam wszystkiego świadoma. Przeleżałam tam całą noc, dostałam kilka kroplówek, i miałam zrobioną tomografie komputerową. Po tym, jak się nie zgodziłam na punkcje, nie chcieli mnie przyjąć na oddział i odesłali do domu.
-ból nerek, po powrocie ze szpitala bolały mnie strasznie nerki, myślałam jednak, że to przez kroplówki, które zanieczyściły mój organizm. Jednak od tamtej pory gdy jest za ciepło zawsze bolą mnie nerki.
-Torbiel. Z racji, tego iż bóle głowy stawały się coraz silniejsze udałam się prywatnie do neurologa. Dała mi skierowanie na rezonans magnetyczny i wykryli niewielką torbiel pajęczynówki. „W przyleganiu do przedniego bieguna prawego płata skroniowego widoczna jest szersza przestrzeń płynowa o charakterze niewielkiej torbieli pajęczynówki, o wym: 9x20 mm(pł. Poprzeczna) x 10mm (góra-dół).” Neurolog jednak powiedziała, że torbiel nie jest odpowiedzialna za moje objawy, gdyż jest ona umiejscowiona po prawej stronie, a ja miałam drętwienia po lewej stronie.
-Ostatnio tez miałam dziwnie napęczniały brzuch jak balon, trwało to jednak jakieś dwa miesiące i teraz już jest normalny.
-Krew w moczu. Wczoraj zauważyłam krew w moczu, (dopiero w poniedziałek idę z tym do lekarza) czuję lekki ból przy oddawaniu moczu. Po tym jak zaczęłam pić dużo wody stężenie krwi w moczu zmniejszyło się, a przynajmniej stało się niewidoczne.
Specjaliści i badania:
Po za wyżej wymienionymi miałam też: gastroskopie, badanie zatok, usg, echo, byłam u endokrynologa, badanie glukozy, okulista, badanie na alergeny wziewne, pulsoksymetria, ciśnieniomierz na całą dobę, badanie głowy gdzie ma się jakby taki hełm na głowie i świecą światłem w oczy. Wybaczcie, za brak fachowej nazwy. Wszystkie badania wyszły pozytywnie, bądź z nieznaczącymi odchyłkami.

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam.