Witam,
Dzieje się ze mną coś złego będę pisał jak to było od początku. Byłem na imprezie u kolegi z okazji ukończenia gimnazjum, trochę wypiłem. Na następny dzień wszystko było dobrze. Kolejnego dnia przeziębiłem się, gdy minęło chyba 5 dni myślałem ze już wyzdrowiałem, grałem na komputerze do późna, rozmawiałem z kolegą na skype i zrobiło mi się dziwnie, zaczęło mi się trochę kręcić w głowie, poszedłem później spać i serce mi szybko biło, a gdy się przekręciłem na bok kręciło mi się w głowie, poszedłem więc do mamy, i powiedziałem ze źle się czuje, serce mi mocno bije i kręci mi się w głowie, później zrobiło mi się zimno i zacząłem się trząść, mama przykryła mnie dwoma kołdrami a ja nadal się trząsłem, mama dała mi polopiryne s, poleżałem usnąłem i rano wszystko było dobrze. Tydzień później rodzice wyjechali na mazury a siostra do koleżanki zostałem sam na 4 dni, zrobiło mi się źle bolała mnie klatka piersiowa, byłem zmęczony i źle się czułem. Rodzice wrócili po 4 dniach o 17 godzinie ja się źle czułem, więc następnego dnia poszliśmy do lekarza, zrobił EKG i wszystko wyszło dobrze, przepisał aspargin. minęło 1.5 tygodnia i zaczęły mnie boleć oczy, następnego dnia głowa a dziś tylko oczy i trochę dziwnie widze. Nie wiem naprawdę co się ze mną dzieje trochę się boje.