Od dłuższego czasu bardzo żle się czuję. Jestem słaba i nie mam sił. Przychodzę z pracy do domu i od razu kładę się spać. W środku czuje niepokój i mam arytmię serca. Włosy wypadaja mi garściami. Około 15 lat temu miałam zapalenie tarczycy. Objawy miałam podobne do tych teraz. Z tym, że teraz trwają dłużej. W listopadzie 2011 roku odwiedziłam lekarza pierwszego kontaktu. Powiedziałam jakie mam objawy i dostałam skierowanie do laboratorium na TSH.
Wynik 3,12 mlU/l norma [0,27-4,2]. Tydzień później zrobiłam FT4 16,3 pmol/l norma [12-22], FT3 5,04 pmol/l norma [3,95-6,8]. Lekarka powiedziała, że wszystko jest w porządku. A ja czułam się dalej źle. W kwietniu tego roku doszły inne objawy. Zawroty głowy, natłok myśli, kluska w gardle, trzęsące ręce, kłopoty z koncentracją i strach przed śmiercią. Z tego powodu znów trafiłam do lekarza ponownie zrobiłam TSH wynik 2,765 ulU/ml norma [0,350-4,940]. Wyniki dalej w porządku a ja dalej źle się czuję. Czasami nie mam sił wyjść z łóżka. Tydzień temu zrobiłam usg tarczycy w opisie widnieje: prawy płat o wymiarach ok. 14,6*17*25,4 mm, wielkości w granicach normy. Lewy płat o wymiarach ok. 8*11,9*18,9 mm mały. Cieśń grubości ok. 4,5 mm. Tarczyca lekko obniżonej echogeniczności i niejednorodnej echostrukturze. Dolne bieguny płatów nie schodzą za mostek. Poszłam tez zrobić TSH wynik 1,93 mlU/l norma [0,27-4,2], FT4 14,4 pmol/l norma [12-22], przeciwciała anty-TPO 14 U/ml norma [0-35]. Proszę o pomoc bo nie wiem czy mam znowu iść z tymi wynikami do lekarza czy dać sobie spokój. Najgorsze jest to, że ja nie wiem co mi jest. Jeszcze dwa lata temu byłam pełna energii. Jeździłam na rowerze ćwiczyłam aerobik a teraz na nic nie mam sił.