Zacznę od tego, że 2 dni temu, przez jeden dzien miała gorączkę nawet 39, ból głowy , mdłości, dreszcze, ogólne osłabienie, ale następnego dnia wszystko przeszło.
Wtedy i wczoraj bardzo mało jadłam.
Dziś wróciłam do normalnego jedzenia, chociaz tez nie zjadłam jakos bardzo dużo.

mój dzisiejszy pierwszy stolec był dość rzadki i jasny, drugi natomiast jeszcze rzadszy, prawie jak woda, i jeszcze jaśniejszy. Wyraźnie widziałam w nim sałatkę, którą dzisiaj jadłam na śniadanie i obiad. I czuje że to jeszcze nie był ostatni stolec, a praktycznie nie zdarza mi się to kilka razy dziennie.
Czy to jednorazowe czy moze juz biegunka? (nigdy nie miałam biegunki więc nie wiem).
Czy możliwe jest takie szybkie strawienie, a raczej niestrawienie jedzenia? To tak jakby ta sałatka przeze mnie przeleciała.
Bardzo proszę o pomoc