Witam, mam 30 lat. Od kilku lat mam problemy z nadmiernym poceniem się które się nasilają. Badałem tarczyce i ogólnie krew mam zdrową. Chciałbym opisać moją przypadłość dosyć obszernie, moje spostrzeżenia oraz dolegliwości.
Na przestrzeni 10 lat rozpoczęła się moja tułaczka z wylewnymi zimnymi potami. Nie wiem czy to może mieć jakiś związek ale kiedyś spadłem ze schodów i bardzo się potłukłem. Od tamtej pory zauważyłem kilka niepokojących rzeczy które dopiero teraz skojarzyłem w całość. Od upadku pogorszyła mi się pamięć gwałtownie i wyłysiałem na mnicha. Powinienem też przytoczyć że paliłem trawkę przez kilka lat dość często i w momencie jak nasiliła się raptownie utrata pamięci po upadku ze schodów rzuciłem to świństwo. Pamieć wróciła i ogólnie jestem bystry, bardzo inteligentny i kreatywny ( piszę to tylko dlatego żeby jak najobiektywniej zobrazować moją przykrą sytuacje życiową). Mam problemy z nadużywaniem alkoholu ale to nie usprawiedliwia tak przeraźliwego pocenia się. Dwa lata temu na siłę używając podstępu wymusiłem od lekarzy skierowanie na badanie Tomografem a następnie Rezonans Magnetyczny (oba z kontrastem) ponieważ Tomograf wykrył w mojej głowie trzy torbiele, Diagnoza lekarzy cytuje "Gęstość tkankowa substancji białej i szarej mózgu prawidłowa. W badaniach stwierdzono łącznie obecność torbielowatych struktur w obrębie szyszynki, splotów naczyniowych komór bocznych oraz niezależne od tego - torbieli retencyjnej w zatoce klinowej.
Patologicznego stwierdzenia po kontrastowego nie stwierdzono. Torbielowate struktury w szyszynce i splotach naczyniówkowych w okolicach trójkątów komór bocznych mają po około 10 mm średnicy. Torbiel zatoki klinowej ma wymiary przekroju: 25 x17 mm".
Ta diagnoza powaliła mnie z nóg. Badanie było wykonane w 2011 roku i miałem iść na operacje endoskopową usunięcia torbieli retencyjnej z zatoki klinowej ale pani Doktor powiedziała że nie jest to groźne a ja akurat miałem wyjazd za granice w celach zarobkowych więc postanowiłem to troszkę odłożyć w czasie:/ Muszę również wspomnieć o tym że w 2009 raptownie przytyłem z 75kg do prawie 100:/ Teraz ważę 95 i taką wagę utrzymuje. Kolejnym grzechem jest lenistwo. Pracuje jako operator maszyn i praktycznie nic nie robię fizycznie, nie mam stresów. Nie ćwiczę, nie uprawiam żadnych sportów. Nie odżywiam się tylko fastfoodem ale też nie przestrzegam żadnych diet. Mam za wysoki cholesterol i za wysokie ciśnienie (śr. 150/95). Używam sporo soli do potraw (morskiej), Palę papierosy ale bardzo mało.. Często imprezuje po kilka dni korzystając z środków pobudzających ale bez przesady. Wiem że tu wielu osobom nasuwa się tylko jedna myśl, CO TY CZŁOWIEKU ROBISZ ZE SWOIM ORGANIZMEM!!! Lecz mam wielu znajomych którzy zażywają regularnie środki pobudzające (amfetamina), palą po paczce papierosów dziennie i piją tak jak ja codziennie i nie POCĄ SIĘ TAK JAK JA. Czasami mam napady zimnych potów w nocy i muszę sobie kłaść ręcznik na poduszkę bo się klei. Moja dziewczyna strasznie narzeka że zgrzytam zębami choć badałem kał i niby nic nie wybadali złego. Jak jestem spokojny i nic nie robię i nie muszę o niczym intensywnie myśleć to się nie pocę, ale wystarczy że zaczynam myśleć intensywnie, np. dzisiaj byłem w zusie w sprawie abolicji i chciałem się zapytać tylko czy decyzja którą dostałem jest prawomocna. Pociłem się jadąc z otwartymi oknami tak że miałem koszulkę poplamioną potem ale jak już wszedłem do pokoju i zacząłem rozmawiać o przedmiocie sprawy to musiałem wycierać czoło chusteczkami jednorazowymi co chwilę bo lało się ze mnie jak z kranu. To nie była wymagająca sprawa. Jak pracuje fizycznie np. ostatnio malowałem salon to musiałem trzymać cały czas ręcznik na ramieniu i wycierać plecy klatkę piersiową a szczególnie głowę bo to nie daję żyć. Podałem jedynie dzisiejszy przykład ale tak jest wszędzie, idę na zakupy i się przeraźliwie pocę, już od kilku lat kupuję ciemne bawełniane koszulki na których nie widać tak plam potu i noszę ze sobą chusteczki:,,,( Moja dziewczyna twierdzi że to wina soli, piwa i używek ale nawet jak od trzech miesięcy mam detoks to w kwestii pocenia nie zmieniło się nic. Używam Perspi-block który chyba troszkę pomaga bo jestem spokojniejszy ale to przy takim obszernym poceniu się jest praktycznie nie wyczuwalne. Tak jak wspominałem badałem się pod kątem nadmiernego pocenia i każdy lekarz z kolei rozkłada ręce twierdząc że taką mam przypadłość i jest to normalne. Nie wiem gdzie mam szukać pomocy. Dużo czytałem o przyczynach nadmiernego pocenia się i zauważyłem że powodów może być wiele włącznie z rakiem chłoniakiem, problemy limfatyczne, problemy z nerkami (mam wory pod oczami i jedna powieka tak jakby jest niżej i oko jest zawsze czerwieńsze. Od tej powieki i oka zacząłem drążyć moje przygody medyczne bo nie zawsze ale czasami jak jestem zmęczony, to wyglądam bardzo nie symetrycznie na twarzy. Na początku wydawało mi się że może mam guza mózgu i uciska mi na jakiś nerw wzrokowy.. Dzięki kłamstwom że mam straszne bóle głowy , nic nie pamiętam i mam zaburzone czynności ruchowe, lekarka łaskawie skierowała mnie na badanie Tomograficzne, bo tak nigdy bym się nie dowiedział że mam torbiele Czuję żal i smutek jak oglądam Housa, jak oni podchodzą do każdego pacjenta. Jak nie zwodzą go antybiotykami i chemioterapią bo koncerny farmaceutyczne biją miliony na ludzkim nieszczęściu. Czy moralność i przysięgi już nie mają żadnego znaczenia?? Kontrakty, koneksje i znieczulica zawładnęły naszymi umysłami Dlaczego Dr.House to tylko marzenia. Dużo czytałem o medycynie która potrafiła by lepiej diagnozować i skuteczniej leczyć. Tak jak np. Brak wit.B17, Metody Dr.Burzyńskiego, brak salvestroli w roślinach, Jesteśmy okłamywani i skazywani świadomie na śmierć
Wracając do mojego problemu prosiłbym aby ktoś nakierował mnie jakie badania powinienem wykonać i jak rozszyfrować precyzyjnie co mi dolega..
Z góry dziękuję jeżeli ktoś doczytał do końca