Lekarz przy wizycie stwierdził, że moje dziecko ma linię między powieką a tęczówką oka, w sensie , chodziło mu o to, że tęczówki nie zakrywa powieka, a jest jeszcze tam linia białka... Ja tam nic takiego nie widzę, dodam, że lekarz patrzył z góry na dziecko, więc mogło się coś przewidzieć.
Na pytanie co to może oznaczać odpwowiedział, że nic i zlecił usg głowy.
Moje pytanie, czy coś takiego naprawdę istnieje o czym to może świadczyć?? Czy trafiłam na kolejnego lekarza , który odsyła do kolejnych na zupełnie nie potrzebne badania.... Martwię się o moją córeczkę i każdą opinię strasznie przeżywam, przegooglowałam internet nie znalazłam nic o tym temacie, proszę o pomoc.