Od jakiś 2-3mc mam lekki "paraliż" 2 ostatnich palców prawej ręki.
Czucie jakieś w nich posiadam ale są jakby z waty w dotyku lekko.

Myślałem ,że to przejdzie bo uderzyłem się w łokieć ale minęły prawie 3 miesiące i nadal jest tak samo. WYDAJE się ,że jest lepiej ale tak naprawde to kwestia tego ,że człowiek już się przyzwyczaił.

Nie przeszkadza mi to w codziennych czynnościach i sprawność mam normalną ale czuje ,że te dwa palce (mały i ten obok) są jakby lekko z waty.
Uczucie przypomina jakbyśmy spali na ręce całą noc - sami wiecie jakie to uczucie.

Dotykając ich czuje dotyk. Ból też czuje w nich.

Czy da się coś z tym zrobić bez ingerencji chirurga?