Byłam dzisiaj u dentysty z ubytkiem w siódemce, który zrobił się pod plombą.(ząb sam z siebie mnie nie bolał) Okazało się, że sięga to całkiem głęboko. Dostalam 3 zastrzyki ze znieczuleniem, które wiele nie pomogły, chociaż zdrętwiała mi nawet broda. Niestety zęba nadal czulam, straszny ból. Nawet kiedy dentystka dmuchała mi powietrzem. W końcu załorzyła mi lek który ma wzmocnic zęba i sprawic ze bedzie mniej wrazliwy. Ten lek jest jakby na wierzchu, kazala mi wyplukac i powiedziala, ze twardniej pod wplywem wilgoci(ma charakterystyczny zapach) Mam się pojawić za 2 i poł miesiąca. Co to za lek? Czy to naprawdę pomoże? Czy to już będzie koniec leczenia? Czy może to się skończyć leczeniem kanałowym?