Mam 21 lat. Ginekolog zdiagnozował u mnie nadżerkę, pobrał materiał do badania cytologicznego i przepisał Metronidazol w tabletkach dopochwowych. Lek ten stosuję już 4 dzień (tabletki aplikuję na noc), jednak za każdym razem tabletka rano wypada. Próbowałam aplikować ją głębiej (udaje mi się to na 3/4 palca), nadal jest to samo, dodatkowo przy oddawaniu moczu piecze.
Wizytę u ginekologa mam za 3 tygodnie.

chciałabym dowiedzieć się, czy mogę przerwać leczenie w 5 dniu, skoro tabletki i tak wypadają prawie w ogóle nierozpuszczone? I czy można zastosować leczenie doustne - czy jest ono skuteczne i w jakim stopniu.

Bardzo proszę o szybka odpowiedź.