Witam, byłam wczoraj u dentysty i wypadło na nieszczęsne lecznie kanałowe, założył mi trutke , bo mimo znieczulenia bardzo czułam nerwy kiedy ich dotykał, i nie mozna bylo opracować kanałów na pierwszej wizycie. Niestety fleczera było " za dużo" na moim zębie przez co starsznie bolalo, kiedy zamykałą szczękę, poszłam dzisaj na usunięcie nadmiaru tego fleczera i juz niby wszystko ok, ale ten ząbek z trucizną czuje sie jakis taki zmeczony i jakby posiniaczony < nic nie jadlam na tamtej stronie , ale czasem zdążyło sie " kłapnąć" zębami. Mocnego bolu nie ma, nie musze się faszerować tabletkami ani niczym takim, jednak jakis taki tępy bol jest... czy to przez trucizne nadal, czy moglo coś pęknac ? < zab sie nie rusza, ani nie widac na nim pęknięc> martwie sie bo zęby są dla mnie jak moje dzieci ;/ ehhh