Witam.
Od 2 lat mam krzywą przegrodę nosową i przerośnięte małżowiny nosowe.
Byłem już publicznie i prywatnie u laryngologów (dopiero od pół roku chodzę, a choroba trwa dłużej) i oboje stwierdzili, że mam krzywą przegrodę i te małżowiny.
Na zabieg będę musiał się udać. Bo od 2 lat cały czas śpię na jednej dziurce od nosa bo druga jest zatkana, przy siedzeniu też mi się zatyka jedna, jedynie jak stoje to normalnie oddycham.
Ale nie w tym rzecz. Chciałbym się zapytać czy przez te problemy z oddychaniem już od 2 lat to mogą mieć swoje konsekwencje zdrowotne, mam tutaj na myśli nadciśnienie, które pojawiło się od 2 miesięcy.
Codziennie budzę się z ciśnieniem przeważnie 140-150 na 70-80. Miałem robione wszelkie badania na to i wszystko dobrze. Morfologia krwi ok, tarczyca ok, mocznik ok, cholesterol ok. Miałem nawet USG nerek robione, które również wyszło dobrze. Także nie ma jakiejś jasnej przyczyny nadciśnienia, nie mam żadnej nadwagi. 168 cm - 71 kg.
I chciałbym zapytać czy przez te problemy z nosem, które już trwają od 2 lat i przez to, że nie oddycham od tak długiego czasu przez całą noc dwoma dziurkami tylko jedną to czy mogło to wywołać nadciśnienie? I zauważyłem, że im dłużej śpię - tym gorzej się czuje. Jak się obudzę o 6 to mogę mieć, ale max 130, a jak już o 9 to 140-150. I miałem tak nawet już wtedy, gdy jeszcze nadciśnienia nie zauważyłem i nie leczyłem. Bo w tym roku skończyłem LO i tak codziennie wstawałem o 6 to się dobrze czułem, ale czasami w weekendy jak nie szedłem do szkoły i wstawałem później to budziłem się z wielkim bólem głowy i ciśnieniem.
Czy problemy laryngologiczne i nadciśnienie mogą być połączone?

Pozdrawiam