Syn miał operacje zespojenia miednicy, na drugi dzień lekarze pozwolili mu chodzić, wyciągneli sączki a na 4 dzień wypisali do domu z zaleceniem chodzenia. Po tygodniu pobytu w domu z opuchniętej rany zaczęła cieknnąć krew i to ciurkiem. wizyta 1 potem 2 potem3 w szpitalu zakończyła się diagnozą: mały krwiaczek tak może być. kiedy ból nóg był do nie zniesienia na 4 wizycie zrobili usg no i wyszło krwiak 10 na 5 na 5. kilka dni w szpitalu z sączkami w ranie nic nie dały, znów usg i krwiak rośnie 13 na 7 na 7. operacja. lekarze stwierdzili zerwanie mięśnia. wyczyścili rane zeszyli. po operacji już 4 dzień. z rany nadal cieknie robi się coraz większa opuchlizna. wynik-zakarzenie rany i znów krwiaczek mały. opadają mi ręce na moje pytanie czy to normalne ż to nadal cieknie czy będzie dobrze lekarze mówią że nie wiedzą. czekają ale nie wiem na co? mija miesiąc od operacji. już nie wiem co myśleć co robić. może ktoś powie.