Witam,
Problem dotyczy mojej 14 letniej siostry. Od lata narzekała na ból kręgosłupa gdy za dużo chodziła bądź siedziała. jakiś czas temu oprócz bólu pojawiają się krwiaki na kości krzyżowej. początkowo jest to tylko ból, później dochodzi pieczenie, skóra się zaczerwienia i pojawia się krwiak. ma on kształt odwróconego trójkąta bądź serca - jest dokładnie na granicach kości krzyżowej. znika po 3 - 4 dniach i nie wygląda to jak standardowy siniak. Dodatkowo w podobny sposób zaczęły pojawiać się takie same krwiaki na rękach, niektóre są podłużne i wyglądają jakby wędrowały wzdłuż żyły inne są prostokątne. siostra była na oddziale reumatologicznym i hematologicznym i nic nie stwierdzono oprócz tego że ma zrośnięty kręg i gen odpowiedzialny za stany reumatologiczne. oglądał ją dermatolog i stwierdził że są to urazy mechaniczne pomimo że oglądał siostrę w momencie kiedy zmiany już były prawie niewidoczne. na tej podstawie stwierdził że siostra sama sobie wywołuje te zmiany i od tego momentu cały czas się tego trzymają i zlecają wiecznie konsultacje psychologiczne i psychiatryczne. sugerują się tym że siostra była leczona w poradni psychologiczno - pedagogicznej ponieważ miała problemy z koncentracją i nauką. mimo próśb nie chcą zlecić rezonansu kręgosłupa cały czas obstając przy tym że siostra sama sobie szkodzi. Dodam że gdy pojawiają się krwiaki nie ma żadnych uszkodzeń naskórka czy skóry. zmiany wychodzą bardzo szybko, byliśmy świadkami kiedy na rękach pojawiły się przy nas plamy jak po oparzeniu a następnie pojawiły się wybroczyny krwiste. wiemy więc na 100% że siostra sama sobie tego nie robi. prosimy o nakierowanie nas na właściwe tory bo nie wiemy jak dziecku pomóc. będziemy wdzięczni za każdą pomoc. jeśli ktoś chciałby zobaczyć zdjęcia zmian jakie się pojawiają proszę o wiadomość, dysponuję takimi zdjęciami i mogę je przesłać.