Witam, tabletki biorę od ponad pół roku. Pół roku bez żadnego gapulstwa... Najpierw była to Qlaira przy której nie miesiączkowałam, a do tej pory biorę Lesine. Wszystko było jak powinno dopóki nie zapomniałam dwóch tabletek pod rząd. Tabletki biorę o godzinie 20. Jednej zapomniałam (28.05) i wzięłam następnego dnia o 12 (29.05), wieczornej-prawidłowej tabletki również nie wzięłam (gapa). Kolejną tabletkę przyjęłam 30.05 rano. Od tamtego zamieszania biorę tak jak powinnam. 1 czerwca rozpoczęło się krwawienie które teraz- 6 czerwca jest coraz bardziej obfite i teraz już wygląda na normalną miesiączkę. Opakowanie tabletek kończę w środę, w czwartek rozpoczynam 7-dniową przerwę w której powinnam dostać miesiączki.
Kompletnie nie wiem co teraz się w moim organizmie dzieje. Pójście do ginekologa wydaje mi się bez sensu, bo i tak mnie nie zbada.
Moje pytanie brzmi: Czy powinnam brać tabletki tak jak biorę, czyli w czwartek rozpocząć tygodniową przerwę (w której pewnie miesiączka się nie pojawi), czy może przerwy nie robić?
Proszę o pomoc i z góry dziękuję za odpowiedzi.