Okres zawsze miałam regularny 28-31 dni. W 19 dc zauważyłam u siebie delikatne, brązowe plamienie, które następnego dnia stało się mocniejsze, przeszło w krwawienie, w kolejnych dniach z małymi skrzepami. Plamienie było dosyć mocne i trwało tydzień. W ostatnim dniu plamienia byłam u ginekologa, który zbadał mnie i stwierdził stan zapalny i powiększony lewy jajnik. Zapisał antybiotyki, które miałam wziąć po zakończonej miesiączce. Wtedy też miałam pokazać się ponownie na USG. Dwa ostatnie dni plamienia przebiegały z bólem lewego jajnika, ból utrzymał się jeszcze tydzień, ból był nie do zniesienia. Nie wytrzymałam do spodziewanej miesiączki i wzięłam pierwszą (i ostatnią) tabletkę Gynalginu. Następnego dnia ból ustąpił. Pojawiło się krwawienie. Był to 31 dc. 32 dc po krwawieniu nie było śladu. Okres nie pojawił się do tej pory - 37 dc. W 34 i 35 dc. zrobiłam test - negatywny, wyraźna jedna kreska. W cyklu miałam tylko dwa stosunki (11 i 12 dc), u partnera nie doszło do wytrysku, ale nie stosowaliśmy zabezpieczeń. Z czym może być związany taki problem?