Witam, od jakiegoś tygodnia mój chłopak pluje krwią a właściwie kaszle i przy tym wydobywa mu się krew. Czuje jak by miał jakieś ciało obce w gardle, ma duszności (ciężko mu się oddycha), jest osłabiony i raz mu jest zimno a raz ciepło. Był najpierw u jednego lekarza rodzinnego i stwierdzono ze nic mu nie jest ze to od przeziębienia chociaż przeziębiony nie był, później pojechał do innego lekarza tez rodzinnego i ten dał mu skierowanie do laryngologa chociaż powiedział że to raczej nic poważnego. Teraz już tak nie krwawi przy kaszlu właściwie już wcale i powoli te objawy ustępują i coraz lepiej się czuje. Jak myślicie, czy wszystko już ok???? Co mu jest??? I czy jest czym się martwic??? doradźcie coś proszę... a wizytę do laryngologa ma dopiero za 3 tygodnie niestety...