Mam 17 lat i dopiero co rozpoczęłam współżycie. Swój pierwszy stosunek odbyłam 19 dnia cyklu, trwającego u mnie 28 dni, czyli teoretycznie podczas dni niepłodnych. Mój partner podczas samego rozdziewiczenia nie miał na sobie prezerwatywy, jednak wtedy nie doszło do wytrysku. Założył ją dopiero później. Prezerwatywa nie pękła, jednak nieco się zsunęła. Tak jak się spodziewałam po stosunku doszło do krwawienia związanego z przebiciem błony. Przez następne dwa dni nie odczułam żadnych niepokojących dolegliwości. Natomiast gdy powtórzyliśmy to 21 dnia cyklu (mój partner całkowicie się zabezpieczył i nie doszedł), następnego dnia dostałam silnego krwawienia oraz bólu w podbrzuszu. Krwawienie trwa już trzy dni, do tego zauważyłam, że oprócz krwi złuszcza mi się także błona śluzowa. Moje pytanie, czy takie objawy mogą oznaczać ciążę i jest to tzw. krwawienie implantacyjne? Czy jest to raczej przedwczesny okres, czy też krwawienie może być spowodowane jakimś uszkodzeniem lub podrażnieniem, bo dodam, że drugi stosunek był dłuższy i bardziej bolesny niż mój pierwszy?