Witam,

mam pewien problem, z którym spotykam się po raz pierwszy. Mam 25 lat. Miesiączkuję prawie regularnie, zazwyczaj z 2-3 dniowym opóźnieniem (zawsze tak mam więc uznaję, że to moja "norma"). Krwawię obficie 2-go i 3-go dnia. Okres zawsze poprzedza kilkudniowy ból brzucha nasilający się podczas pierwszego dnia. Bywa, że ból jest bardzo mocny. Oprócz tego mam inne klasyczne objawy towarzyszące okresowi (ból pleców, uczucie dyskomfortu, osłabienie, itd.) W tym miesiącu jest zupełnie inaczej. Nie jestem nawet pewna, czy to miesiączka. 7 kwietnia (dzień wcześniej od ostatniego okresu) zaczęłam plamić jakby bardzo jasną krwią. Były to małe plamki. Zero bólu tego dnia ani wcześniej. Następnie plamiłam gęstym, beżowym śluzem z domieszką krwi. Taki stan utrzymywał się przez 3 dni. Ciągle skąpo krwawiłam. Raz była to bardzo ciemna krew, raz różowa. Szukałam informacji w internecie i sporo postów sugerowało ciążę. Zrobiłam test 10.04. (czwarty dzień plamienia) i wynik wyszedł negatywny. Dziś mija 8 dzień i krwawienie jakby się nasiliło oraz pojawiły się skrzepy. Czy mimo wszystko zrobić kolejny test? Czy może to taka dziwna miesiączka? A może coś mi dolega? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę. Pozdrawiam.