Witam.

Dziś z samego rana leżałam w łóżku na prawym boku i poczułam (mniej więcej pod obojczykiem, po prawej stronie) dziwne "odessanie" w środku. Jakieś kilkanaście sekund później zesztywniało mi całe ciało - wyprostowały mi się ręce i nogi, chciałam zawołać współlokatora, ale nie mogłam z siebie wydać dźwięku. Po chwili poczułam mrowienie na całej powierzchni ciała. Trwało to jakieś 10, może 15 sekund. Nie czułam przy tym bólu, po prostu leżałam sparaliżowana.

Nie dobrze opisać tego słowami. Bardzo mnie to zaniepokoiło, wystraszyło.
Proszę o odpowiedź.